W ostatniej klasie gimnazjum zacząłem uczyć się programować w C++ (wcześniej Logo tylko). Taka była fajna radość z tego. Wymyślałem co by można było zrobić i to robiłem. Przez całe technikum pisałem. Dla siebie i do szkoły. Teraz 2 lata studiów już minęły. Programuję, ale tylko tyle ile potrzeba na uczelnię (fakt, że tyle żeby mieć jak najlepsze wyniki). Nic w domu dla siebie. I już mam dość, nie chce mi się.
@mk321: Każde studia zabijają radość z nauki tego co się kocha. Bo trzeba robić to co inni każą. Tak samo czytanie lektur nie sprawia przyjemności. Rozwiązano to w Ameryce że student ma do wyboru przedmioty jakie mu się podobają.
- elektronika - pewnie niestety nie bedziesz projektowal dla intela
@bazingaxl: Jeżeli masz robić coś bliżej sprzętu albo w branży na przykład telekomunikacyjnej, to te wszystkie bzdury, których uczy się na różnych transmisjach bezprzewodowych czy elektrodynamikach i propagacjach fal są dość przydatne - bo masz troszkę pojęcia czemu to tak działa.
@hasiok: tak, właśnie tak! zlikwidować dziedziny nagrody noblowskiej, a fundusze w ten sposób utworzone przeznaczyć na tę jedyną - nagrodę nobla z programowania! Wszak widać jak byk, że gdyby nie programista to nic by nie byo!
Komentarze (167)
najlepsze
@bazingaxl: Jeżeli masz robić coś bliżej sprzętu albo w branży na przykład telekomunikacyjnej, to te wszystkie bzdury, których uczy się na różnych transmisjach bezprzewodowych czy elektrodynamikach i propagacjach fal są dość przydatne - bo masz troszkę pojęcia czemu to tak działa.