Dług spłaca się długiem

Ci, którzy uważają, że zadłużenie państwa to zło lubią sobie ponarzekać, że dług obciąża przyszłe pokolenia, że „ktoś to kiedyś będzie musiał spłacić” i że to oczywiście niedobrze. A może to nie do końca tak właśnie wygląda? Z dedykacją dla wszystkich Wykopków ze znaleziska "12 mld w jeden dzień..."

- #
- #
- #
- #
- #
- 4





Komentarze (4)
najlepsze
Komentarz usunięty przez moderatora
W skrócie - państwo za dużo wydaje, deficyt pokrywa zadłużeniem. Daje
Gdybym prowadził tak budżet domowy to i na szczaw i mirabelki by nie starczyło. Dramat
Załóżmy, że jakieś państwo wydaje obligacje za 5% odsetek przy inflacji 3%.
Oprocentowanie wysokości 5% jest stałe, a inflacja zmienna. Jeśli inflacja przekroczy 5%, bo budżet będzie w kiepskiej formie, to dług będzie się zmniejszał o różnicę między inflacją, a oprocentowaniem obligacji. Ponad to, jeśli państwo zacznie skupiać swoje własne obligacje, to oprocentowanie długu będzie się zmniejszało dalej, bo im jest większy popyt na obligacje, tym są one tańsze (państwo handluje