@Frugos: prosta odpowiedź - gimnazjum. "Ej, rozmawiałaś już dzisiaj z Marcinem? podobno wczoraj WONSZ go ukąsił, muszę zobaczyć czy wszystko z nim w porządku. Ma w sobie to coś <3"
Nigdy nie jarałem się trzymaniem groźnych gadów w domu i napawaniem się widokiem jak ten gad pożera żywe zwierze, które sam mu dostarczyłem. Uważam, że z takimi ludźmi jest coś mocno nie tak... Co innego wolność i prawa natury, co innego przynoszenie mu szczurów czy ptaków i napawaniem się ich śmiercią, brzydzę się takimi... hmmm... nie wiem jak to coś nazwać, które tak postępuje.
Miałam kiedyś węża mahoniowego. Dostałam go na urodziny od kuzyna, który wiedział, że uwielbiam wszelkiego rodzaju "paskudztwa" typu węże, pająki, owady. Karmiłam go małymi myszkami (japońskie się chyba zwały). Pamiętam jak szłam do sklepu aby kupić mysz. Pani ekspedientka pokazywała mi różne egzemplarze, pytała czy to ma być "chłopiec czy dziewczynka" i którą sobie wybieram. A ja coraz bardziej zdruzgotana odpowiadałam, że "wszystko jedno"...
Czy swoją drogą wrzucanie żywego szczura tych rozmiarów do terrarium nie jest groźne dla węża? Bądź co bądź mają one dość ostre zęby i w trakcie walki o życie chyba też mogą wężowi jakieś kuku zrobić...
Komentarze (145)
najlepsze
W końcu kupowałam jakąś tam mysz, szybko chowałam
źródło: comment_mNF8hyc7dFAR92vxRIposm3JCnyVNToB.jpg
Pobierzedit: aaa, przeoczyłem komentarz, terrarium przejściowe. to spoko :)
Zresztą zazwyczaj jak ktoś głodny to i zły.