;) konkluzja: uczniowie najlepiej się uczą bez nauczyciela
nauczyciele jak to usłyszą na pewno się ucieszą:D
fajnie jakby na kierunkach medycyznych w Polsce zaczęto korzystać z tego typu nauki- szczególnie jeśli chodzi o chirurgię i uczenie się wykonywania różnych zabiegów
Tak samo kiedyś ludzie mieli o wiele mocniej rozwiniętą pamięć. Kiedy nie było pisma przecież wszystko było przekazywane drogą ustną i naprawdę nie było czymś zaskakującym, że ktoś znał całą opowieść, która teraz zajmuje książkę na pamięć. Przestaliśmy potrzebować tej zdolności, więc przestaliśmy ją rozwijać i teraz mało kto tak potrafi. Ale po co mam znać na pamięć treść całej książki jeżeli będąc gdziekolwiek na świecie mogę ją ściągnąć i przeczytać, albo
@Ryu: Nie do końca bym się zgodził. Przez ostatnie sto lat, gdzie to pismo się rozpowszechniło, również dostępność do informacji ułatwiła się niepomiernie. Co za tym idzie, ludzie zamiast dostępu do jednej książki, mieli dostęp do dwudziestu. Zamiast znać jedną na pamięć, czytali dwadzieścia i zostawały najważniejsze elementy w głowie. W dzisiejszych czasach po prostu pamięć ludzka zapchana jest szerokością informacji niż głębokością, że tak się pokrętnie wyrażę.
@Bydle: Ja raczej mówiłem o czasach starożytnej Grecji czy Indii. Buddyjska Tipitaka to wielotomowy zbiór, a z początku wszystkie mowy były przekazywane tylko w formie ustnej Byli podobno nawet ludzie, którzy znali na pamięć całość.
Ale oczywiście też masz sporo racji chociaż teraz jak znasz 20 książek to wiesz co tam się działo, a nie jakieś najważniejsze rozdziały słowo, w słowo, a to trochę coś innego.
Komentarze (5)
najlepsze
nauczyciele jak to usłyszą na pewno się ucieszą:D
fajnie jakby na kierunkach medycyznych w Polsce zaczęto korzystać z tego typu nauki- szczególnie jeśli chodzi o chirurgię i uczenie się wykonywania różnych zabiegów
Ale oczywiście też masz sporo racji chociaż teraz jak znasz 20 książek to wiesz co tam się działo, a nie jakieś najważniejsze rozdziały słowo, w słowo, a to trochę coś innego.