Wpis z mikrobloga

@kerly: Stawiam na B do A nie doleci, D raczej uniknie śmierci(RACZEJ) a żeby zabić C musi przeważyć cięższy kamień, dodatkowe kolce raczej nie wystarczą.
  • Odpowiedz
@czlowiek_rakieta:

jedziemy teraz po kolei.


równia jest trójkątem prostokątnym o tan = 3/4, co łatwo widać po kratkach, co oznacza że długość drogi, po której będzie zjeżdżać nasz walec to 5. promień walca ma długość jednej kratki, czyli cały jego obwód to 2*pi, czyli koło
  • Odpowiedz
@kerly: Umiera "A". "D" omija i nie zabija poprzez wyżłobienie, następnie nie spada na "huśtawkę" i nie ginie "C" tylko w pędzie ślizga się po tym czarnym trójkąciku na początku "huśtawki" uderza o drugą kulę pod takim kątem, że leci prosto na "A" miażdżąc jego wątłe ciało ścianę. "B" też wychodzi bez szwanku ponieważ podwyższenie przy stanowisku "A" nie pozwala na stoczenie się kuli z powrotem.
  • Odpowiedz
@vokus: juz wyjasnilem, ze sie jebnalem, bo w momencie najezdzania na belke magicznie zmienilem prędkość horyzontalną na 0 a jej poprzednią wartość przypisalem wertykalnej. małe niedopatrzenie, a poważne w skutkach.

@pierzak ma rację
  • Odpowiedz