Wpis z mikrobloga

Rozmienił fałszywe 50$ w sklepie. Wydał kobiecie 20$ prawdziwych z kasy czyli już ma -20$ w kasie

po czym przychodzi facet z pobliskiego sklepu i mówi, że ta rozmieniona 50$ jest fałszywa i musi mu oddać 50$ a te fałszywe wyrzucić czyli tym razem -50 w kasie co daje łącznie 70$ strat i oczywiście jeszcze buty, które wzięła za frajer ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Tak mówi moja logika,
@piter91r:

sklep 1 ma buty(30)

baba ma 50 fałszywe

sklep 2 ma: 50zł

baba bierze buty(30) i daje 50zł

sklep 1 50 fałszywe

baba ma buty(30)

sklep 2 ma: 50zł (30+20)

sklep 1 zmienia 50 fałszywe na prawdziwe

sklep 1 50zł (30+20)

baba ma buty(30)

sklep 2 ma: 50zł fałszywe

sklep 1 daje 20zł babie

sklep 1 30zł

baba ma buty(30) i 20zł

sklep 2 ma: 50zł fałszywe

sklep 2 idzie
@valdo: no, ale patrz, buty kosztowały 30 dolanów, baba dała mu banknot 50, on poszedł do sklepu obok i rozmienił te 50 dolanów na drobne; sam wziął 30,a babie oddał 20 (z jej piecdziesiatki), a potem przyszedł gościu, któremu odpalił 50$, bo fałszywe.

Ale pewnie mój mózg jest pełen kremówek, bo gdy tylko trafiam na matematyczne obliczenia, to się wyłączam :D
@kamil1210: Ty całe życie taki poważny jesteś? ;)

Swoją drogą akurat dobrze wiem ile marży musi mieć sklep w centrum by móc żyć i zarabiać. Ale to temat na inną dyskusję.