Wpis z mikrobloga

#iptv
https://share.gemini.google/wzbUw16EAKda

Biorąc pod uwagę iż:
"Samo pasywne oglądanie (streamowanie) treści autorskich w internecie bez ich dalszego udostępniania (tzw. uploading/restreaming) według większości interpretacji polskiego prawa autorskiego nie jest przestępstwem penalizowanym bezpośrednio w kodeksie karnym. Przestępstwem jest rozpowszechnianie bez zezwolenia (art. 116 Prawa autorskiego) "
oraz
"Cel celowników służb: Polskie organy ścigania oraz stowarzyszenia antypirackie (jak Stowarzyszenie Sygnał) skupiają się przede wszystkim na dostawcach i sprzedawcach list m3u/usług IPTV.
​Ryzyko identyfikacji: Kupując nielegalne listy IPTV (szczególnie płacąc przelewem, BLIK-iem lub podając dane w systemach płatności), pozostawia się pełny ślad cyfrowy. Gdy Policja zamyka serwerownię lub dystrybutora, przejmuje całą historię transakcji, co bezpośrednio wystawia klientów na ryzyko prawne i cywilne"
oraz grzywny we Włoszech po 150 EUR, to można wnioskować iż opłaca się ryzyko,bo oszczędności miesieczne wynoszą przynajmniej około 40 EUR w stosunku do legalnych usług i platform tv i dostawców VOD.
Do tego mogę przypuszczać iż w Polsce właśnie bardziej ryzykowne są szemrane tutaj Wioski Tanki i inne bzdety, jeśli służby wpadną do takiego gagatka w Polsce to po nitce łatwo dotrą do końcowego nabywcy.Moim zdaniem Chińczyk jako reseller tu wygrywa jeśli chodzi o bezpieczeństwo końcowego użytkownika z Europy.
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@radziuxd: chyba jestem pierwszy tutaj który podnosi kwestie braku bezpieczeństwa ochrony danych i płatności koncowego uzytkownika w przypadku polskich IPTV....
  • Odpowiedz
@marlod: to w ejajowej teorii, w praktyce rok w zawieszeniu na trzy lata plus 2.5 miliona tylko dlatego ze gosc od razu kleknal i sie przyznal bo bylaby dycha. przy okazji odbiorca dostal 4k grzywny. powtarzam to zawsze ale jeszcze sie nie utrwalilo w zbiorowej swiadomosci - wyrok karny to nie tylko glosne pozbawienie/ograniczenie wolnosci ale w 99% rowniez zadoscuczynienie i naprawienie szkody o ktorym juz nikt nie pisze. o
  • Odpowiedz
  • 0
@chillybilly: Czyli pasywnym odbiorcą resellera z platform chinskich nie rozpowszechniającym sygnału, zakrywajacym się VPNem ,bez zakupu nielegalnego urządzenia do rozpowszechniania sygnału,warto nadal być...
Dopóki mafia działa w różnych krajach poza jurysdykcją Europejską, dopóty użytkownik z Europy jest bezpieczny. Gorzej właśnie z bezpieczeństwem końcowego pasywnego użytkownika w przypadku platform IPTV organizowanymi w Europie.Te przypadki opisywane we Włoszech czy Hiszpanii z grzywnami, dotyczą właśnie takich lokalnych domorosłych biznesmenów IPTV którym służby wyciągnęły
  • Odpowiedz
@marlod: nie powiem ze warto i ty tez raczej zastanow sie czy chcesz w mediach masowego przekazu pochwalac popelnianie przestepstw bo rozne osoby to czytaja. ;) jurysdykcja to sprawa dyskusyjna, 'beneficjent rzeczywisty' moze i bedzie chroniony po krajach azji ale streamujesz najpewniej z jakichs serwerow geograficznie duzo blizszych, na sieci czuc juz opoznienia z bliskiego wschodu nie mowiac o dalszych lokalizacjach.

vpn za to bezdyskusyjnie - nic nie zmieni, wpadnie
  • Odpowiedz
  • 0
@chillybilly: Nie pochwalam, choć realnie patrzę na media które pokazują reklamy na kanałach sportowych typu Canal+ czy Polsaty Sport. Żadnego opóźnienia z Chin się nie odczuwa.Kablówka miałaby pytać VPNa z Azji co robi marlod i co ogląda?? Nie możliwe. Mam Youtube, TVP VOD, mogę pokazać służbom że streaming mam z tych aplikacji, a jak z psem przyjdą oglądać mój telewizor, to odinstaluję aplikację iptv 🤣

A tak serio to uważam
  • Odpowiedz
@marlod:

W polskim prawie nie ma przepisu, który pozwoliłby skazać użytkownika pirackiego iptv. Karane jest jedynie udostępnianie treści chronionych prawami autorskimi bez zezwolenia i jest to przestępstwo wnioskowe.
A jeżeli chodzi o ewentualne wyroki to po prostu nie każdy sędzia odróżnia udostępniania od korzystania.

Nullum crimen
  • Odpowiedz
  • 0
@pcela: dziękuję za konkretne stanowisko prawne!
Tu nadmienię iż dla zachowania prywatności używam VPN-a na Android Boxie, przez to dostawca internetu nie jest w stanie rozpoznać ruchu do serwera IPTV. Widzi tylko duży transfer danych, może się domyślać co do streamingu. Ale używam też czasem Youtube czy TVP VOD.
  • Odpowiedz
@marlod:
Tylko że nigdy nie łączysz się z serwerem iptv.
Takie chińskie iptv łączą się przez Cloudflare, a np plusx z OVH.
Jak masz np listę domen, to wcale nie są to alternatywne serwery, a często jeden i ten sam.

A i dla przykładu, jak we Włoszech wprowadzili blokowanie pirackich streamów w czasie meczów, to zablokowali dziesiątki (jak nie setki) tysięcy legalnych stron, bo miały ten sam adres IP serwera
  • Odpowiedz
  • 0
@pcela: to w jaki sposób identyfikowali "złodziei IPTV" we Włoszech, nakładając grzywny na końcowych użytkowników ? Jak dochodzili kto z tego korzysta? Po płatnościach, po ścieżce sieciowej , czy jak?
  • Odpowiedz
@marlod:
Np po płatnościach czy monitoringu urządzenia (czyli podrzucenie trojana). Monitoring serwera DNS, także może być źródłem (ale to nie powie czy coś oglądałeś, czy tylko np pinga puściłeś).

Poza tym każdy dostawca używa CF czy innego proxy. A wtedy dużo łatwiej namierzyć uczestników, bo w logach ISP widać adres serwera iptv a nie proxy, co ma tysiące serwisów.
  • Odpowiedz
  • 0
@pcela: Czyli nie przejmujemy się niczym i czekamy jak zaczną rzeczywiście dochodzić kto korzysta z nielegalnych IPTV. Skoro prawo nie sankcjonuje finalnych odbiorców, to nie ma czego się bać.
  • Odpowiedz