@Dwudziestydrugi: Pamiętam jak w podbazie pewna dziewczynka założyła "spółdzielnię" gdzie wszystkie zainteresowane dzieci zbierały karteczki w ramach wspólnej kolekcji (do jej kuferka, taki czerwony plastikowy na drugie śniadanie), a ona zapisywała co czyje jest i w ich imieniu wymieniała karteczki na inne karteczki ( np. takie które się powtarzały). Ja jako jedyny z klasy wyłamałem się z tego projektu uznając, że to bez sensu jak nie mam dostępu do swoich
@Dwudziestydrugi: ostatnio widziałąm na grupce lokalnej, ze ktoś znalazł 5 segregatorów z karteczkami, ludzie w komentarzach przechodzili samych siebie i oferowali po 1-2 k żeby to kupić xD
Do dziś pamiętam. To był piękny element lat 90 i fajne w sumie narzędzie społeczne - do poznawania nowych ludzi, nauki biznesu, wartości dzielenia się. Tak samo Pokemony. Komercyjny majstersztyk.
źródło: image
PobierzDo dziś pamiętam. To był piękny element lat 90 i fajne w sumie narzędzie społeczne - do poznawania nowych ludzi, nauki biznesu, wartości dzielenia się. Tak samo Pokemony. Komercyjny majstersztyk.