Wpis z mikrobloga

@gerwazy-oko: @teluch @Lorne: Jak pierwszy raz pojechałem na Wyspy Brytyjskie, to nie mogłem uwierzyć jak bardzo młodzi ludzie są tam grubi, by nie powiedzieć otyli. Byliśmy tam z koleżanką przez 2 tygodnie i ona (jak to baba) sobie jakichś ciuchów nakupiła. A kilka miesięcy później, w tym samym roku polecieliśmy do Chin. Śmialiśmy się, bo wymiarowo była taka sama, a w Anglii kupowała ciuchy w rozmiarówce XS,
  • Odpowiedz
@gerwazy-oko: Ale coś w tym jest. Ostatnio byłem na ślubie znajomej, która związała się właśnie z Brytyjczykiem. On taki raczej drobny, niewysoki, a ona przynajmniej ze 2 razy cięższa od niego.
  • Odpowiedz
@gerwazy-oko: Ale mówienie komuś, że jest gruby to jakaś obraza? Grubość to jest otyłość, a to jest choroba. Dlaczego ludzie chorzy na cukrzycę, depresję, grypę czy jakiś nowotwór nie obrażają się, gdy się mówi o ich chorobie, a akurat otyli się o to obrażają?
Takie wmawianie ludziom, że otyłość jest obelgą, robi bardzo źle dla otyłych, bo przez to otyli zaczynają się wstydzić. Zamiast przyznać, że są chorzy i walczyć
  • Odpowiedz