Wpis z mikrobloga

@Towarzysz_Moskvin: Nie będę marnował czasu więc tylko rozwinę pierwsze, bo próbujesz robić k*we z logiki:

Najkrwawszym epizodem bezpośrednich represji radzieckich (rosyjskich) na Węgrzech w czasach nowożytnych było stłumienie

Powstania Węgierskiego w 1956 roku.

Oto najważniejsze dane dotyczące
  • Odpowiedz
@Towarzysz_Moskvin: to nieważne ile jest ofiar tylko która strona jest właściwa.

Trzeba też pamiętać, że ofiary dzielą się na godne i niegodne. Pomordowani przez nas czy naszych kolegów to ofiary niegodne. Zbrodni nie popełniono, a tak w ogóle to im się należało. W skrajnych przypadkach (np gdy już się nie da zatuszować) można im nawet nieco współczuć, ale wtedy trzeba wpisać do rubryki "niezbędne koszta", których śmierć trzeba było złożyć
  • Odpowiedz
@niedoszly_andrzej: Niestety w przeciwieństwie do naszych rozhisteryzowanych obrońców dobra przemawiajacych z pozycji oburzonych moralistów zdaje sobie sprawę jak działa świat, co nie oznacza że się z tym stanem rzeczy pogodziłem.

Czy moje pitolenie w internetach coś zmieni? Pewnie nie, ale jeżeli u chociaż jednej osoby na późniejszym etapie życia wystąpi refleksja typu "kurde gdzieś kiedyś czytałem że jankesi zabili w uj ludzi" i użyje tego argumentu żeby np uderzyć w
  • Odpowiedz
@Towarzysz_Moskvin: chciałbym być pozytywistą i wierzyć, że kropla drąży skalę, ale jestem człowiekiem i wiem jak działamy więc tylko XD.

Btw - w większości znanych mi przypadków jest jednak tak, że kropla nie zdąży wydrążyć skały, bo skała się po drodze rozsypie z zupełnie innych powodów. Mordowani przez Rosjan, Amerykanów i innych imperialistów mogą się więc pocieszać, że jest tylko kwestią czasu aż to Amerykanie, Rosjanie i inni będą mordowanym
  • Odpowiedz
@niedoszly_andrzej: Co do tego że patykiem rzeki nie zawrócę nie mam żadnych złudzeń. To bardziej wewnętrzna potrzeba tworzenia iluzji że coś się jednak zrobiło. Choć kto wie może kiedyś mi się uda zmienić czyjeś zdanie ¯\(ツ)/¯

Plus jest to dobre ćwiczenie intelektualne.
  • Odpowiedz