Tytuł:Jan Żiżka tom I i II Autor:Petr Čornej Gatunek:historia Ocena: ★★★★★★★★★☆ ISBN:9788381968782 Tłumacz:Anna Dorota Kamińska Wydawnictwo:Państwowy Instytut Wydawniczy Liczba stron:980 Forma książki:e-book Prawie tysiąc stron, a więc całkiem pokaźna cegła, ale czytało mi się to jak dobrą powieść. Pewnie dlatego, że Żiżka był niesamowicie ciekawą postacią - drobny szlachcic, rozbójnik, najemnik, dworzanin a na końcu niezwyciężony Boży Wojownik prowadzący wiernych Czechów do walki z rzymską hydrą mającą głowy możnych Rzeszy, króla Zygmunta i papieża. Relacje o tym jak po raz nty Żiżka pokonuje katolików, utrakwistów czy co radykalniejsze odłamy wyłaniające się z Taboru, a w końcu buduje własny obóz wojskowo- religijno- polityczny wchodziły jak powieść przygodowa. Książka jednak jest wyważona, autor nie wybiela Żiżki, wspomina o jego mało chlubnych dokonaniach I krwawym przebiegu walk. Ocena i opis postaci są raczej wyważone, jest też krytyka ideologizowania historii genialnego hetmana czy całego ruchu husyckiego czy to w duchu wolnomyślicielstwa, demokracji, socjalizmu czy religijnym.
Jest tylko jedno ALE - autor ma irytującą manierę wymieniania dziesiątek postaci razem z adresami ich domów, imionami osób z którymi wymienieni mieli coś wspólnego i stronami z których pochodzili, ich matkami i sąsiadami. W większości przypadków nie ma to zbyt wiele wspólnego z Żiżką i jest męczące. Polega to dosłownie na tym, że Żiżka gdzieś tam przechodzi z wojskiem i tu pada cała lista wsi z ich właścicielami, dzierżawcami, ilością łanów, stosunkami rodzimymi I numerami domów jakie mieli na Starym Mieście w Pradze oraz kim byli ich prascy sąsiedzi i jakim zawodem się trudnili. Bez tego książka byłaby o 25 procent mniejsza objętościowo, a nie straciła by wiele. Mam wrażenie, że autor po prostu siedział 5 lat w archiwach i skoro już tam siedział to chciał gdzieś wcisnąć to co tam wyczytał. Jako, że pisał o jednym z czeskich bohaterów narodowych, to uznał, że może to zrobić tutaj, bo tak ktoś to przeczyta. Gdyby zaś to wydał jako osobną publikację, to pies z kulawą nogą by po nią nie sięgnął.
@Urajah: właśnie nie, to jest pozycja popularyzatorska, opisy są żywe, narracja atrakcyjna etc. Oczywiście autor jest akademikiem i trochę akademickich treści przemyca, ale zamysł był taki żeby czytali to "zwykli" Czesi (o czym autor wprost pisze).
Tytuł:
Jan Żiżka tom I i IIAutor:
Petr ČornejGatunek:
historiaOcena: ★★★★★★★★★☆
ISBN:
9788381968782Tłumacz:
Anna Dorota KamińskaWydawnictwo:
Państwowy Instytut WydawniczyLiczba stron:
980Forma książki:
e-bookPrawie tysiąc stron, a więc całkiem pokaźna cegła, ale czytało mi się to jak dobrą powieść. Pewnie dlatego, że Żiżka był niesamowicie ciekawą postacią - drobny szlachcic, rozbójnik, najemnik, dworzanin a na końcu niezwyciężony Boży Wojownik prowadzący wiernych Czechów do walki z rzymską hydrą mającą głowy możnych Rzeszy, króla Zygmunta i papieża. Relacje o tym jak po raz nty Żiżka pokonuje katolików, utrakwistów czy co radykalniejsze odłamy wyłaniające się z Taboru, a w końcu buduje własny obóz wojskowo- religijno- polityczny wchodziły jak powieść przygodowa. Książka jednak jest wyważona, autor nie wybiela Żiżki, wspomina o jego mało chlubnych dokonaniach I krwawym przebiegu walk. Ocena i opis postaci są raczej wyważone, jest też krytyka ideologizowania historii genialnego hetmana czy całego ruchu husyckiego czy to w duchu wolnomyślicielstwa, demokracji, socjalizmu czy religijnym.
Jest tylko jedno ALE - autor ma irytującą manierę wymieniania dziesiątek postaci razem z adresami ich domów, imionami osób z którymi wymienieni mieli coś wspólnego i stronami z których pochodzili, ich matkami i sąsiadami. W większości przypadków nie ma to zbyt wiele wspólnego z Żiżką i jest męczące. Polega to dosłownie na tym, że Żiżka gdzieś tam przechodzi z wojskiem i tu pada cała lista wsi z ich właścicielami, dzierżawcami, ilością łanów, stosunkami rodzimymi I numerami domów jakie mieli na Starym Mieście w Pradze oraz kim byli ich prascy sąsiedzi i jakim zawodem się trudnili. Bez tego książka byłaby o 25 procent mniejsza objętościowo, a nie straciła by wiele. Mam wrażenie, że autor po prostu siedział 5 lat w archiwach i skoro już tam siedział to chciał gdzieś wcisnąć to co tam wyczytał. Jako, że pisał o jednym z czeskich bohaterów narodowych, to uznał, że może to zrobić tutaj, bo tak ktoś to przeczyta. Gdyby zaś to wydał jako osobną publikację, to pies z kulawą nogą by po nią nie sięgnął.
Prywatny licznik: 9/2026
Wpis dodany za pomocą tego skryptu
#bookmeter #czytajzwykopem #historiabookmeter
źródło: 204987404
Pobierz