Wpis z mikrobloga

@Szybkalada: ja polecam z lekami na kaszel. Miałem po tym tyle energii, że pływałem z kaczkami, wspinałem się na nagrzaną słońcem fioletową górę gliny gdzie spotkałem dwa orły (jeden siedział po turecku) a później jeszcze był psi zaprzęg w zaśnieżonym lesie oraz podróż za atmosferę skąd obserwowałem malowaną tuszem ziemię przebijaną tysiącami igieł powstałych z kosmicznych pikelhaub. Tylko podobno umrzeć po tym można, także ten.
  • Odpowiedz