Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: Mam tak samo, uwielbim lata sześćdziesiąte i muzykę tamtych czasów, styl i swobodę hipisów. Ale jak czytam ludzi idealizujacych lata 2000 które pamiętam i które nie były nawet w połowie tak wspaniale jak to opisują to nabieram dystansu. Największe uroki lat 60 mieli bogaci studenci, oni mogli sobie pozwolić na Woodstock, LSD i wycieczki do Indii. Ale też te vany, przecież to były drogie samochody
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Dla mnie takim przeżyciem był Przystanek Woodstock 2009. Dzisiejszy Pol'and'Rock niestety nie ma już tego vibu, który był wtedy. Dziki festiwal był naprawdę fantastyczny.
  • Odpowiedz