Wpis z mikrobloga

#perfumy #recenzja

Nishane Wulong Cha. W otwarciu mocny, zielony i trawiasty akord, w połączeniu z cytrusami oraz nutą herbaty. Jest bergamotka i pomarańcza, a także figa, która pomimo że jest wypisana w nutach bazy pojawia się już na początku. Ogólnie piramida zapachowa i lista akordów z fragrantici nie oddaje według mnie dobrze kompozycji. Nie ma w niej wypisanych zielonych nut, które są wyraźne i intensywne, powiedziałbym nawet że bardziej niż cytrusy. Z czasem pojawia się trochę świeżo korzennego akordu, zapewne od gałki muszkatołowej, a herbata zaczyna dominować nad pomarańczą i bergamotką.

Ogólnie zapach jest dla mnie całkiem przyjemny, a do tego ma dobre jak na świeżaka parametry. Dla osób lubiących zielono cytrusowe klimaty powinien być fajnym zapachem, choć w swojej półce cenowej może być nieco rozczarowujący. Uniseks na wiosenne i letnie dni, powinien leżeć równie dobrze zarówno na kobietach jak i mężczyznach.

Podsumowując Wulong Cha to fajny zapach jeśli ktoś szuka cytrusowo zielonego świeżaka. Herbata jest jak najbardziej wyczuwalna, lecz nie dodaje według mnie tyle głębi ile by mogła. Jest dobrze, jednak czuję lekki niedosyt. Brakuje mi jakiegoś elementu, który uzupełniłby te perfumy o jeszcze jedną warstwę. Ocena końcowa 7/10

Zapach 7.5/10
Projekcja 6/10
Żywotność 6.5/10
Jakoś/Cena 6/10
Frufruf - #perfumy #recenzja

Nishane Wulong Cha. W otwarciu mocny, zielony i trawias...

źródło: 375x500.30567

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach