Wpis z mikrobloga

  • 1
@eulenspiegel: ja miałem tak, że oglądałem sobie do późna filmik na kompie, na łóżku. I wszystko było ok. Aż nagle zjechał mi z sufitu, centralnie przed twarz (wcześniej nic nie było), kątnik olbrzymi wielkości połowy rozwiniętej dłoni (sprawdzałem kilka razy, nim gnoja zatłukłem klapkami i zacząłem po nim skakać). Od tego czasu jestem cały czas czujny.
  • Odpowiedz