Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: mi. Ale głównie dlatego, że miałem w dupie tzw. politykę. Po 40 zostałem bez roboty (likwidacja organizacji) i taką refleksję jak twoja złapałem. O tyle bolało, że 3 lata wcześniej wreszcie zacząłem sensownie zarabiać (>10k). Z tą likwidacją posypało się wszystko, cały networking. Na szczęście po 7 miesiącach upodlenia (czyt. szukania pracy na polskim rynku) coś się ruszyło i wracam na poprzedni poziom.
  • Odpowiedz