Aktywne Wpisy

Misaka +325
Adek1243 0
Witam. Mam 30 lat, żonę, dziecko w wieku 3 lat. Mam swoje mieszkanie w Katowicach - 3 pokoje, kredyt już spłacony. Pracuje w ww. miejscowości, zarabiam około 8 k na rękę, żona z 6 tys. Dostałem dzisiaj propozycje pracy w tej samej firmie, ale w oddziale w Warszawie za ok. 3.5 tys więcej, nie ma możliwości pracy zdalnej, myślicie, że warto się przenosić? Tam większe możliwości awansu. Zona mówi, że mógłbym tam





Jeśli traficie na takiego "opiekuna zgłoszenia" jak ja, to z pewnością po drodze nabawicie się depresji.
TLDR: Jeśli zamawiacie coś podatnego na uszkodzenia w transporcie to liczcie się z tym, że reklamacje i wymiany będą ciągnąć się w nieskończoność, a jest szansa że otrzymacie produkt który zwróciliście wcześniej. Nie wierzcie w żadne zapewnienia, konsultantów ME. Jeśli sami nie będziecie dzwonić i ich poganiać, to będą to odwlekać w nieskończoność a finalnie zrobią i tak po swojemu. ME nie liczy się z Waszym czasem. Jesteście tylko zwykłym konsumentem i na jednostkach im totalnie nie zależy.
Wstępem do historii jest to, że przed świętami miałem umówiony montaż kuchni, tak żeby na święta móc się wprowadzić do nowego domu. Zacząłem więc kompletować AGD, które będzie montowane wraz z kuchnią. Większość rzeczy zamówiłem w RTV Euro AGD i wszystko było ok.
Niestety w ofercie Euro nie było okapu, którym byłem zainteresowany, więc zamówiłem go w Media Expert. (Okap Globalo z Turbiną zewnętrzną) czyli trochę inny niż standardowe. A teraz trochę chronologii:
24.11.2024
Zakupiłem okap wraz z turbiną.
27.11.2024
Przesyłka została do mnie wysłana kurierem DPD. Przesyłka zmasakrowana - uszkodzone opakowanie. Okap ma szklane wykończenie, więc raczej wymaga ostrożnego traktowania. Na opakowaniu żadnej naklejki "nie rzucać", opakowanie w ogóle niezabezpieczone. Po otwarciu okazuje się że wszystkie styropiany w środku połamane, okap sobie "latał" po opakowaniu. Okap w środku oczywiście uszkodzony. Ktoś się z nim obchodził bardzo delikatnie, bo filtr który jest zamocowany na zatrzaski zdołał się wypiąć i zdrapać lakier ze szklanej obudowy. No nic, zgłaszam zwrot, w ramach 14 dni na odstąpienie od umowy.
1.12.2024
Kupuję nowy okap. Przez Black Friday, obniżyli jego cenę z 1659PLN na 849PLN, także w sumie nawet spoko wyszło. Przy okazji była jeszcze promocja na 30 rat + dwie spłaca sklep. No super oferta.
3.12.2024
Nowy okap dociera do mnie. Tym razem opakowanie jest całe. A więc od razu rozpakowywanie, żeby sprawdzić, czy wszystko jest w porządku. No niestety, szczęście mi nie sprzyja. W środku znowu uszkodzone styropiany. Okap też. Ukruszony narożnik. Z racji, że to szkło, no to niestety nie do zaakceptowania, bo będzie się można skaleczyć np. podczas jego mycia. Zaczynamy więc proces reklamacyjny (bo ceny promocyjnej już nie ma, więc zwrot już się średnio opłaca). Dzwonię na infolinię, opisuję, że zamówiłem drugi raz i drugi raz przyszedł uszkodzony. No dobrze, "przepraszamy za zaistniałą sytuację" Z uwagi na to mogą mi zaoferować wymianę. Zgadzam się na to.
5.12.2024
Dostaję maila, że zlecili wymianę okapu, Przyjedzie do mnie kurier, zabierze uszkodzony, a zostawi nowy. Myślę sobie - WOW, postarali się. Ale pomyślałem, że to pewnie przez to, że to drugi uszkodzony okap który dostałem. No nic, czekam na kuriera, bo termin montażu umówiony na 16.12., więc coraz mniej czasu.
6.12.2024
Przyjeżdża kurier, zabiera okap, ale jedyne co od niego dostaję to potwierdzenie odbioru przesyłki. Nowego okapu nie dostaję. Dzwonię więc na infolinię żeby zapytać o co chodzi. Dowiaduję się, że aktualnie nie mają go na stanie i czas oczekiwania to od 2 do 5 dni (na stronie Media Expert taka sama informacja). No dobra, nie ma tragedii, poczekam. Będą mnie informować jak tylko okap pojawi się u nich w zapasach.
10.12.2024
Nikt się ze mną nie kontaktuje, więc sprawdzam dostępność i widzę że okap ponownie dostępny (bez informacji o czasie oczekiwania na wysyłkę). Dzwonię więc na infolinię i mówię, że widzę że okap jest dostępny, więc czy mogliby mi go wysłać. Konsultantka sprawdza i informuje mnie, że no w takim razie już zleca wysyłkę. Faktycznie, wieczorem dostaję maila, że okap wysłany i będzie w następnym dniu.
11.12.2024
Podejście trzecie. Tym razem okap przyszedł już w innym opakowaniu. Pomyślałem że pewnie po moich uwagach zabezpieczyli go lepiej i może dali jakieś wypełnienie w środku. No cóż mój optymizm szybko wygasł po otwarciu opakowania i zobaczeniu, że to po prostu jakieś opakowanie zastępcze, a w środku leży sobie luzem okap, wypchany kilkoma kawałkami wypełniacza. Weryfikuję czy wszystko z okapem jest ok, ale okazuje się że okap który otrzymałem teraz jest tym...
...który zwróciłem za pierwszym razem.
Dokładnie te same uszkodzenia - te same rysy. Wszystko się układa: inne opakowanie zostało dane dlatego, że tamto nie nadawało się do wysyłki. Po prostu było zbyt mocno uszkodzone, więc kurier raczej by od nich takiej przesyłki nie odebrał. Tak więc ktoś odebrał mój zwrot, przepakował w inny karton i posłał dalej do sprzedaży. Nie ma opcji, że tego nie zauważyli, bo widać, że okap był otwierany, a wszystkie elementy dodatkowe powinny być schowane w okapie, a były wsadzone luzem poza folią w której znajdował się okap.
Okap do mnie dotarł - więc zgłoszenie reklamacyjne zostało zakończone.
12.12.2024
Kolejny kontakt z infolinią, opisywanie sytuacji, że to jest trzeci uszkodzony okap, że przyszedł w nieoryginalnym opakowaniu i że to prawdopodobnie ten co zwróciłem za pierwszym razem. Mówię że montaż kuchni za 4 dni i że zależy mi na szybkiej wysyłce, bo to teraz to jest już przesada. I proszę o zmienienie statusu reklamacji z "Zakończonej" na "W realizacji" "Przepraszamy za zaistniałą sytuację, zrobimy wszystko co w naszej mocy, żeby dostał Pan nowy okap. Niestety czas dostawy okapu to od 2 do 5 dni." Konsultantka informuje mnie, że nadaje temu status PILNE i mam czekać na kontakt, który otrzymam najpóźniej następnego dnia. Jedyne co może zrobić to wysłać kuriera, który jutro odbierze ode mnie okap. Mówię, że akurat jutro mnie nie będzie w domu, i że najwcześniej będzie to możliwe we wtorek (czyli 5 dni później). Mówię że skoro czas dostawy to 5 dni, to akurat się złoży, że dostarczą mi nowy a zabiorą stary. "Zrobimy wszystko co w naszej mocy". Pani konsultantka chyba nie zrozumiała, co do niej powiedziałem, bo kurier i tak pojawił się następnego dnia.
Trochę przyspieszę z chronologią: Oczywiście nikt nigdy się ze mną nie kontaktował, kurier nadawany w losowych momentach o czym dowiadywałem się w dniu kiedy miał do mnie przyjść. Jego standardowe godziny pracy, to 9-17, no ale okres przedświąteczny, więc więcej przesyłek. Czekałem na kuriera do 19, ale się nie pojawił. Chwilę później dostaję maila że nie zastał mnie w domu i przesyłka anulowana. I on nic nie może zrobić, bo "poszło w system". Kolejny dzień, infolinia ME, zamówienie kolejnego kuriera. Moje nerwy są na granicy wytrzymałości, pytam kiedy wyślą do mnie nowy okap, bo 5 dni na wysyłkę minął, więc powinni go mieć na stanie, a ja się tutaj pałuję z tym żeby w ogóle go odesłać. Konsultantka już włączyła tryb gbura i mówi że dopóki go nie odeślę to oni nawet nie mają zamiaru złożyć zamówienia po nowy, więc to mój problem. Pytam się dlaczego w mailu mam informację, że kurier ode mnie odbierze i jednocześnie dostarczy nowy. Dostaję odpowiedź, że tamten mail tyczył się zgłoszenia reklamacyjnego, które zostało zakończone. Teraz jest tryb zgłaszania uwag do reklamacji, a nie reklamacja, dlatego oni nic nie muszą. Nie mamy Pana okapu i co nam Pan zrobi. Okap finalnie odesłany.
23.12.2024
Dzwonię ponownie na infolinię z pytaniem jak status mojej reklamacji, bo tyle razy mi obiecywano, że ktoś się ze mną w tej sprawie skontaktuje, ale dopóki sam nie zadzwonię to niczego się nie dowiem. Inna konsultantka mówi, ze faktycznie, to nie powinno tak wyglądać i może zainterweniować u przełożonego, że opiekun nie wywiązuje się ze swoich obietnic i obowiązków. Nie wiem czy do interwencji, ale dwie godziny później mój wspaniały opiekun wysyła do mnie maila z ofertą nie do odrzucenia. Co prawda nie mają na stanie tego okapu i nie wiedzą kiedy będzie, ale mogę sobie wybrać inny i jeśli cena będzie wyższa, to po prostu dopłacić różnicę. Dzwonię ponownie na infolinię i akurat udało mi się trafić na mojego opiekuna. Mówię że jest chyba niepoważna, że miała tyle czasu, żeby ten okap zarezerwować, a teraz jestem bez jakiegokolwiek okapu i nie wiem kiedy go otrzymam. (Stolarz przez to nie może wykonać zabudowy, bo ten okap ma specjalne połączenia, które trzeba zrobić w odpowiedniej kolejności) Tak więc święta w nowym domu trzeba odłożyć na przyszły rok. Opiekun mówi, że przeprasza, ale nic nie może zrobić, dowie się czy w ogóle ten okap jeszcze kiedyś u nich będzie i mi odpowie.
31.12.2024
- mail od opiekunki, pisownia oryginalna. Odpisuję jej, że nie wyrażam zgody, bo nawet nie wiem co to znaczy. Napisałem wyraźnie, że poczekam aż okap będzie ponownie na stanach i wtedy go do mnie wyślą. Dowiadywałem się u producenta, że w styczniu będą go produkować. Ponownie żądam aby zmienili status reklamacji z "Zakończonej" na "W realizacji".
02.01.2024
Mail od ME:
W tym momencie miałem taki skok adrenaliny, że słyszałem jakby moje serce się zapowietrzało - Nigdy wcześniej w życiu się tak nie zdenerwowałem. Aż się przestraszyłem i zacząłem wykonywać jakieś ćwiczenia oddechowe, żeby się opanować. Naprawdę, coś wtedy we mnie pękło. Uspokoiłem się i dzwonię na infolinię z pytaniem co jest grane. Dowiaduję się, że opiekunka zgłoszenia zleciła zwrot środków i wystawiła fakturę korygującą. Pomimo mojego wyraźnego sprzeciwu. Konsultantka mówi że zweryfikuje to jak tylko się ze mną rozłączy i do mnie oddzwoni, bo sama sobie zdała sprawę, że zostałem potraktowany jak śmieć. No cóż, nie oddzwoniła.
Czyli okazuje się, że opiekun może zrobić co mu się podoba i ja nawet nie mam możliwości zatrzymania tego procesu. A może po prostu nie umieją czytać, albo nie rozumieją co się do nich mówi? Produkt wzięty na raty, więc babeczka ot tak rozporządza sobie moim kredytem. I to jeszcze pomimo mojego sprzeciwu. A reklamacja jak zakończona 11.12.2024 tak do tej pory zakończona. Ta sytuacja naprawdę mocno mnie rozchwiała, bo to już jest po prostu robienie na złość, żeby pokazać że się jest ponad kimś.
@Media_Expert Naprawdę, zróbcie sobie jakiś audyt kompetencji Waszych pracowników. Albo wyślijcie ich do polityki, bo w obiecywaniu są mistrzami. Ale ze spełnianiem obietnic już im nie idzie.
#mediaexpert #reklamacja #globalo #uokik
Ludzie, przestańcie się zachowywać jakbyście byli pępkiem świata. Nie jesteście. Sklep ma na was wywalone, kurierzy mają na was wywalone i konsultantki też
Odpowiedzi od ME pod postami na wykopie, to zagrywka czysto wizerunkowa. Nie są w stanie nic zrobić, a czas odpowiedzi to już w ogóle inna kwestia. Także już prościej zadzwonić albo wysłać maila niż im odpisywać tutaj. Gdy zadzwoni się na infolinię, to konsultant może co najwyżej napisać notkę do opiekuna i zaznaczyć że jest to pilne. Pilne w ME oznacza odpowiedź w ciągu 48h.