Wpis z mikrobloga

@InwestorEkonomista miałem taką akcję na żywo :D na parkingu obok mojego pubu zawsze grasują żule i proszą o hajs, nigdy im nie daje oczywiście ale któregoś razu miałem duży karton do przeniesienia dosłownie 50m do lokalu. Podchodzi Pan żul około 50 lat i takie dialog się wywiązuje:
- Dzień dobry, ma Pan może…
- Chce Pan pieniądze?
- No 2 zł na bułkę
- To jak mi Pan ten karton zaniesie do pubu to Panu
  • Odpowiedz
@InwestorEkonomista kiedyś menel poprosił mnie przy wyjściu ze sklepu o dwa złote na chleb. Wyjąłem ten chleb z plecaka bo akurat go miałem. Tak szybko spierdzielajacego menela w życiu nie widziałem ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
@InwestorEkonomista nie do końca. Pamiętam kiedyś jak jeden prywaciarz zgarniał meneli spod sklepu. Dostawali 50 zł za odśnieżanie płaskiego dachu. A potem prywaciarz wystawał fakturkę 15 000 zł. Tak się robi biznes ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
@InwestorEkonomista ja miałem dziś najlepszą sytuację z menelem od lat. Obok mojego warsztatu jeden gość ma garaż, w którym picuje kolejne samochody na sprzedaż. Parę tygodni temu wymienił maskę i przedni pas w jakiejś tam beemce. I ta maska leżała sobie spokojnie koło moich drzwi. Dziś (sobota) robię sobie coś i słyszę walenie do drzwi. Otwieram, a tam lokalny menel, nawalony jak szpadel, bełkocze: „pszszszeee pana, jakbyco to my ta maskę
  • Odpowiedz
@InwestorEkonomista: Ten mem jest bardzo prawdziwy - jak wykańczałem mieszkanie to raz przyjechał mi ważący ponad 100kg betonowy blat kuchenny na aucie z wysoką paką (bez podnośnika) i jednym człowiekiem do tego mimo że brałem opcję z wniesieniem xD No i zrobił się problem - nowy blok, sąsiadów nie znałem (zresztą jeszcze nikt w bloku nie mieszkał praktycznie), co tu zrobić. Ogarnąłem że przy Żabce często się takich kilku typków
  • Odpowiedz