Wpis z mikrobloga

@wrobelix1992 ja podziwiam. Niby następnego dnia po donacji czuje się ok, nawet tego samego dnia ale gdyby był jeden dzień wolnego to nie odczuwałbym tego oddawania krwi. Siedzisz pół dnia w krwiodawstwie a następnego np. Na 6:00 do pracy. A tak jak dwa dni to następnego dnia możesz się wyspać, ogarnąć. Też nikt nie każe brać zwolnienia, można oddać krew i iść do pracy ( ͡° ͜ʖ ͡°
  • Odpowiedz
@wrobelix1992 nie dziwię się :D Jak ktoś może mieć dzień wolnego przy okazji to korzysta. Chociaż powiem Ci, że ja jak zachodzę do krwiodawstwa to czy to czwartek czy wtorek/środa to jak zajdę o 7:00 to tak 10:30-11:00 przeważnie wychodzę. A czasami i po 11:00
  • Odpowiedz
@Kamson_San: Według mnie to najpierw powinni ogarnąć temat czekolad, bo myślę, że większość oddających zamiast 4500 kcal w słodyczach wolałaby 2000-3000 kcal w formie posiłku, np. jakiś obiad czy ostatecznie burger/kebs/pizza itp. I tak jak teraz są przetargi z producentami czekolad, tak wystarczyłoby spróbować pozyskać lokale z jedzeniem, które byłyby skłonne wydawać RCKIK bony, które to krwiodawstwo dawałoby ludziom po oddanej donacji.
  • Odpowiedz