Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: wychowanie i relacje w domu u każdego wpłynęły na dorosłe życie, a przede wszystkim na relacje międzyludzkie.

U mnie poskutkowało to Unikającym stylem przywiązania który sukcesywnie widziałem w kolejnych relacjach i dopiero teraz sobie z nim radzę. Natomiast myślę że każdy może przezwyciężać swoje demony. Ja lubię bliskość, lubię przytulić partnerkę, lubię okazywać wsparcie mimo że sam tego nie widziałem
  • Odpowiedz
@mirko_anonim z domu możemy wynieść wiele problemów, ale jako dorośli możemy się z tymi problemami zmierzyć. Najgorsze co można zrobić to wpaść w wir schematów wyniesionych z domu i nigdy z nich nie wyjść.
  • Odpowiedz
Moi rodzice raczej nie okazywali sobie uczuć i często były zgrzyty, sami pochodzą z rodzin z problemami, bywały awantury i p-----c psychiczna. Mi okazywali zainteresowanie i czułość, choć głównie mama, bo ojciec chyba nie za bardzo umiał w emocje. Mieli znajomych, ja znałem ich dzieci. Były czasami jakieś wyjazdy, zachęcali do zajęć poza szkołą, jakiś basen czy coś takiego. Ja jestem w zdrowej relacji, i dość dobrze funkcjonuję społecznie. Chociaż mam jakieś
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
przenikliwy-narrator-38: Najgorsze jest te pierwsze kilkanaście lat kiedy jako dziecko dosłownie świat stoi otworem przed tobą i masz łapać okazje życia, wtedy pochodząc z takiej rodziny rujnujesz je wszystkie jeżeli nie załapiesz sam oco chodzi w dorosłym życiu, a jeżeli dociera to do ciebie dopiero po 25-35 to masz pozamiatane niestety, jeżeli jesteś młodszy/a to masz jeszcze czas na wyprostowanie psychiki.

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował:
  • Odpowiedz