Aktywne Wpisy

rales +1190
XD

źródło: temp_file6275642902270104425
Pobierz
mirko_anonim +8
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Różowa chce żebym zerwał kontakt z przyjacielem, bo go nie trawi , grozi zerwaniem zaręczyn.
Znam się z nim 15 lat, mocno się kumplujemy. Nie ściąga mnie na jakąś zła drogę. Mamy po prostu fajny vibe jak się spotykamy, ale moja różowa chyba jest o to zazdrosna. Każde spotkanie z nim czy sam na sam czy w większym gronie kończy się późniejszą awanturą.
Według mnie w związku nie
Różowa chce żebym zerwał kontakt z przyjacielem, bo go nie trawi , grozi zerwaniem zaręczyn.
Znam się z nim 15 lat, mocno się kumplujemy. Nie ściąga mnie na jakąś zła drogę. Mamy po prostu fajny vibe jak się spotykamy, ale moja różowa chyba jest o to zazdrosna. Każde spotkanie z nim czy sam na sam czy w większym gronie kończy się późniejszą awanturą.
Według mnie w związku nie
i tak właśnie w szkole bez sensu wciskali mi te klasyczne twierdzenia probabilistyczne, na przykład:
1. w idealnych warunkach, kiedy rzucasz kostką sześcienną (1k6), szansa na wyrzucenie każdej liczby z zestawu {1,2,3,4,5,6} wynosi równo 1/6.
2. przy odpowiednio dużej liczbie rzutów (nK6), każda liczba pojawi się n/6 razy, średnio rzecz jasna.
ale teraz pomyśl o tym głębiej:
kiedy dochodzisz do (n-4) rzutu, zostają ci tylko pięć liczb, których potrzebujesz, żeby zgadzały się z twierdzeniem. im bliżej końca, tym mniej liczb, aż w rzucie n-1 zostaje ci tylko jedna, której brakuje, żeby wypełnić tę piękną teorię.
n, czyli liczba rzutów, nie da się jednak wyliczyć teoretycznie. można ją poznać tylko empirycznie, czyli przez rzucanie i obserwowanie wyników. wartości c(l) dla różnych liczb będą oscylować wokół n/6, co pozwala nam wykryć, kiedy twierdzenie faktycznie działa. ale serio, to wszystko zaczęło mieć sens dopiero, kiedy programowanie otworzyło mi oczy.
i teraz, jeśli masz dostęp do odpowiednio długiej historii wyników, jesteś w stanie przewidzieć, co będzie dalej.
@KingaM: narzekasz, że w szkole wciskali ci bzdury, ale nadal nie ogarniasz prawdopodobieństwa na szkolnym poziomie. Smuteczek.
Kazda gra to 50% szans na czarne albo czerwone.
Ale sa przypadki i to nawet nie rzadko, ze pod rzad potrafi byc nawet 15-20 razy jeden kolor
@KingaM: coś słabo Ci to wciskali, bo sądząc po Twoim poście nie masz zielonego pojęcia o czym piszesz ( ͡º ͜ʖ͡º) To o czym o piszesz, to tak naprawdę paradoks hazardzisty.
@KingaM: oczywiście, że to prawda. Trzeba tylko dopisać, że jesteś w stanie przewidzieć z prawdopodobieństwem 1/6. ( ͡° ͜ʖ ͡°)