Wpis z mikrobloga

@vajroos: i to jest zajebiste, że RAZ jeden pomyśleliśmy przed tragedią! Jasne, może się zdarzyć wszystko, natura jest nieprzewidywalna. Ale już samo ostrzeżenie na poważnie jest często wystarczające, przynajmniej powinno być.
  • Odpowiedz
@salcefrytki: Alerty są nadużywane, a tutaj to jak dla mnie jest selekcja naturalna. Z prostego względu, można sobie zajrzeć na IMGW czy tam windy.com i samemu zobaczyć, posłuchać TV czy radia.
  • Odpowiedz
@SynMichaua: nie każdy ciągle siedzi na stronach od pogody. Ja często siedzę, a kiedyś i tak bym się wpakował w konkretną burzę rowerem, gdyby nie alert. Dzień wcześniej rano sprawdzałem prognozy i nawet nie było nic o deszczu. Na drugi dzień ja już gotowy na dłuższą wyprawę, a tu przychodzi alert, że burze, grad i wiatr. Ja zdziwiony "co oni piep.." - otwieram stronę, a tu faktycznie idzie front.
  • Odpowiedz
@salcefrytki: Najczęściej u nas występują burze typowo termiczne. To zjawisko bardzo lokalne. U Ciebie grad, a 2km dalej upał, bo dosłownie pada z jednej burzowej chmury. Alert w lecie praktycznie możesz wysłać na całą Polskę, bo lato mamy wilgotne i gorące = doskonale warunki na wypiętrzanie się chmur i występowania burz. Tak na prawdę na tę okoliczność alert nie jest potrzebny, bo letnie burze to pewniaczki, a my zwyczajnie o
  • Odpowiedz