@erebeuzet podstawowa różnica jest taka, że jak byłem mały znam przynajmniej dwa przypadki ze szkoły gdzie jeden nie przeżył, a drugi miał jakiś poważny uraz głowy, a teraz u dzieci czegoś takiego nie słyszę.
@horus666 może twoje miasto się wyludnia, ja mieszkam w takim co liczba rośnie i parki, place zabaw, boiska itp. zawsze full, w weekend jak chcemy my stare dziady pograć to albo o 7 albo o 21....
@EnderWiggin: heheszki, ale na szybko licząc: kolega zginął na kajakach uderzony wiosłem w głowę, drugi skakał do wody, uderzył głową w barierę i poszedł na dno, nie przeżył, innego pobili nad morzem i wrzucili do jakiejś rzeczki, niech spoczywa w pokoju, koleżanka wybiegła zza auta, nie przeżyła, koleś z osiedla, ale znaliśmy się tylko z widzenia to samo, inny spadł z drzewa i połamał obie ręce, kolejnemu przednie koło od
@erebeuzet: no bo hałasują - kiedyś to jak przypierd0liłeś głową o beton, to nie było słychać a teraz jakieś kaski, ochraniacze na kolana i na nadgarstki i to wszystko się niesie echem.
@erebeuzet mnie rozbraja ten fejsbookowy jęk starych bab jakie to następne pokolenia źle wychowane i nieogarnięte. A ja się pytam kto te pokolenia do wuja pana wychowywał? Kto poniósł porażkę jako rodzic?
@erebeuzet swoją drogą zawsze mnie bawi takie tasowanie wiplera do faktu, że urodziło się w danym okresie czasu. Z niczym innym tacy ludzie się nie mogą utożsamiać?
A kto nie przeżył nie wrzuci na Facebooka posta "jechałem na błotniku Ursusa i spadłem pod koło."
Hiszpanka? Jakaś druga wojna? Jak my przeżyliśmy :)