Wpis z mikrobloga

#przegryw #depresja #psychologia
Pamiętacie te różne gry zespołowe na wuefach w szkołach?
Czemu normictwo zawsze się spinało, gdy ktoś np. w coś nie umiał grać? Spina, jakby ktoś im mame zgwałcił...

Normictwo mi kazało czuć się winnym, za to, że nie umiałem grać w niektóre gry zespołowe, albo za to, że puściłem gola, jako bramkarz

Narzucano mi straszne poczucie winy... A poczucie winy to największy wróg człowieka.
  • 71
  • Odpowiedz
  • 110
@ZacharJasz92: Nauczycielki się często burzyły, gdy przegryw raczył próbować zawalczyć o swoje z normictwem...
Taki dały mi wzorzec, że inni mogą cię atakować psychicznie do woli, a ty nie możesz oddać...
  • Odpowiedz
@Xvenowski: Pamiętam doskonale takie rzeczy i bardzo mi się one nie podobały, choć ja się nie szczypałem jak byłem małym szkolnikiem, ktoś mi okazywał brak szacunku to reagowałem od razu i nie zwracałem uwagi że np. nauczycielka stoi z tyłu. Dlatego dość mocno zostałem przeczołgany w podbazie, przenoszenia do innych klas, straszenie przeniesieniem do innej szkoły ehh. To co nauczycielki popełniały to było barbarzyństwo.
  • Odpowiedz
  • 4
@ZacharJasz92: Ja niestety poległem na tym polu i z czasem zatopiłem się w fatalnych dla mnie wzorcach.
Cóż, gdyby w tamtych czasach był powszechny dostęp do internetu, a na youtubie te same kanały psychologów, co są dzisiaj to życie by się dla mnie lepiej potoczyło
  • Odpowiedz
@Xvenowski: ja ostentacyjnie pokazywałem że w dupie mam tę piłkę nożną, z kumplem co byliśmy wybierani ostatni graliśmy we własną grę który więcej samobójów strzeli a potem za karę biegaliśmy xd
  • Odpowiedz
@Xvenowski: bo byłeś nieprzydatny społecznie. Ludzie sie wkurzaja gdy sie starają a ktos przez swoje nieogarniecie wszystko pieprzy sprawiając że żaden wysiłek i zaangazowanie nie miało sensu. W przyszłości ci goście co się spinali mieli większe szanse na zostanie różnej maści liderami, a tacy jak ty popychadłami. Proste jak budowa cepa ale ludzie twojego pokroju, z wyuczoną mentalnością wiecznej ofiary tego nie rozumieją.
  • Odpowiedz
#przegryw #depresja #psychologia

Pamiętacie te różne gry zespołowe na wuefach w szkołach?

Czemu normictwo zawsze się spinało, gdy ktoś np. w coś nie umiał grać?


@Xvenowski: a czemu Ty pewnie 10 lat po tych wydarzeniach to roztrząsasz i tym żyjesz?

grupa zawsze tak działa, że jak ktoś albo jest ponad albo poniżej standardu to go cisną - normalne zwierzęce zachowanie
  • Odpowiedz
@Xvenowski: dobry byłem w sporcie ale też nie ogarniałem tej napinki. Ligiczne było dla mnie, że niektórzy nie potrafią i żaden krzyk tego nie zmieni.

Ale na studiach jeden przegryw wyprowadzał mnie z równowagi, bo stał skulony w rogu i udawał, że go coś niby boli (zawsze). Po prostu nie brał udziału w grze i triggerowało mnie wewnętrznie, że jest takim nieudacznikiem, choć kulturalnie się do niego zwracałem i próbowałem
  • Odpowiedz
@Xvenowski: o kurla, ale piłkarzykuf wyyebało w komentarzach xDDDD
Ludzie, których jedynym osiągnięciem było szczelić brame na zawodach międzyszkolnych w 2009, będą ci wmawiać że jesteś słabszym ogniwem i pachołem, bo byli lepsi w gałe na wułefie 12lat temu xDDD

Tak, tak. Całe lata nauczania, podstawówka, gimnazjum, szkoła średnia, wszystko sprowadzało się tylko do tego, że stary chłop który jest za słaby na bycie sportowcem i za głupi na bycie
  • Odpowiedz
Czemu normictwo zawsze się spinało, gdy ktoś np. w coś nie umiał grać?


@Xvenowski: Bo młodzi faceci mają dużo testosteronu więc rywalizacje między sobą traktuja na poważnie, ale co taki estrogenowy przegryw może o tym wiedzieć xD

I to jest wstęp do prawdziwego życia gdzie walczysz z innymi facetami o pozycje już do końca życia czy w karierze czy o kobiety. Jak już wtedy się poddałeś zamiast podjąć walkę to pewnie po dziś dzień nic nie osiągnąłeś
  • Odpowiedz