Wpis z mikrobloga

@KoxKoxu21: a co to ma wspólnego z wolnym rynkiem, że ktoś sprzedaje ch*jowe produkty? jako świadomy konsument mam prawo ich hejtować. Po to jest Lidl i inne markety, żeby wyłożyć lachę na biedronkę. Niestety mój tryb życia aktualnie zmusza mnie, bym robił zakupy tam gdzie najbliżej, ale zaraz granice zostaną przekroczone i będę dymać te 3-4km do lidla w zakorkowanej, remontowanej drodze, bo już mam dosyć
  • Odpowiedz
@Kopyto96: Wolny rynek oznacza wolność w zakresie okresu sprzedaży produktu i jego składu. Biedronka, Lidl, Dino i inne supermarkety mają prawo wystawić towary, które przeterminują się na następny dzień. Jak masz za daleko do Lidla to przeprowadź się do mieszkania, które jest niedaleko Lidla. Jeżeli nie chce Ci się spojrzeć na datę ważności produktu to twój problem.
  • Odpowiedz
@KoxKoxu21: +1
Żebym ja miał tanio to biedronka musi golić takich frajerów jak op.
Mięso z jednym dniem ważności musi być sprzedane dzisiaj. To co ma jeszcze 2 dni poczeka do jutra.
Ps. Nie traktujcie tych dat jak świętości. To nie jest tak że o 24:01 wjeżdżają nanoboty i psują mięso. A że biedronkowe jest szare nie czerwone to coż. Nik nie każe tam wogole kupować. Ja kupuję.
  • Odpowiedz