Wpis z mikrobloga

#anime #animedyskusja #koneserslabychbajek

https://myanimelist.net/anime/50739/Otonari_no_Tenshi-sama_ni_Itsunomanika_Dame_Ningen_ni_Sareteita_Ken

The Angel Next Door Spoils Me Rotten

Wracając ze szkoły MC zauważa jak Shiina, jego koleżanka z klasy-celebrytka, szkolny pseudonim operacyjny "Anioł", moknie rycząc w deszczu na huśtawce. Bez większego namysłu podchodzi i oddaje jej swój parasol, po czym rozchorowuje się wracając do domu. Następnego dnia widząc zakichanego, Shiina postanawia w ramach wdzięczności u zadośćuczynienia zrobić mu rosołek, czy co tam w Japonii na taką okazję robią. W ten sposób zawiązuje się relacja pary młodych bohaterów, a jednocześnie rozpoczyna się straszny koszmar widza.

80% serii to dialogi między parą głównych bohaterów i powiadam wam, są one wręcz nieznośne, a całość dosłownie zabija tempo "akcji" serwowanej na ekranie.

Mamy dialogi typu:

- A wiesz co w sumie tak się zastanawiałem...
- Nad czym się tak zastanawiałeś?
- Że w sumie to szkole nie powinniśmy pokazywać się razem.
- Naprawdę tak myślisz?
- Tak.
- Dlaczego?
- Bo jak ktoś nas zobaczy, to pomyśli, że jesteśmy parą, a tego chyba nie chcemy.
- No tak rzeczywiście. Ale to nie dlatego, że mnie nie lubisz?
- Nie.
- To dobrze.

I te wspaniałe interakcje są prezentowane w spowolnionym tempie ślimakowym. Często wypowiedzi są przerywane zmianą rzutu kamery, mrużeniem oczu przez bohaterów, zmiana wyrazu twarzy, etc. Prosta wymiana dosłownie kilku zdań może trwać kilkadziesiąt sekund. Wrzucenie tempa 1,5x jest wręcz obowiązkowe by widza nie trafił szlag.

Równie wstrząsające są wydarzenia fabularne - np w czwartym czy tam piątym epizodzie główna boharerka odgarnia jego włosy i zdaje sobie sprawę, że jest przystojny xD Wstrząsający plot twist będący punktem zwrotnym całej serii. A gdy postacie zaczęły odkrywać przed sobą swoje przedramatyzowane traumy, miałem już serdeczne dość.

Gwoździem do trumny jest postać MC - ucieleśnienie mentalnego przegrywa, rzucający full toxic teksty prosto z podręcznika "ABC #!$%@?". "Hurr durr, taka fajna dziewczyna nie powinna spędzać ze mną czasu" spotykają się z retortą całkowicie sztucznej i nieposiadającej żadnej osobowości tokenowej idealnej dziewczyny, zapewniającej, że tak wcale nie jest. Czuje się w obowiązku wspomnieć, że dziewczyny wstydliwej i zagubionej, co tłumaczy tempo akcji tej serii. Bo niestety całość pchania progresu jest zrzucona na jej barki - główny bohater jest po prostu upośledzony emocjonalnie, a być może także i umysłowo. Kiszki skręca z zażenowania.

A na koniec dla was wspaniała scena, w której ona chciała zaciągnąć go do łóżka. Tej żenady do końca weekendu nie rozchodzę. Wręcz niezwykła dynamika tej scenki wynika z faktu, że została ostro pocięta z blisko dwóch minut na 1:12. Wywalenie 45 sekund w żaden sposób nie wpłynęło negatywnie na pokazaną nam treść. Myślę, że bez problemu można by zrobić z całej serii RIP na max 6-7 odcinków.

Beznadziejny, a przede wszystkim, potwornie nudny romans. Dwa potężne gnioty pod rząd, czyżby początek jakiejś dłuższej passy?
kinasato - #anime #animedyskusja #koneserslabychbajek

https://myanimelist.net/anime/...
  • 5