@7160: Ciężko o analogię, bo jednak tylko matka musi znosić ciążę i borykać się często do końca życia z jej konsekwencjami. Aczkolwiek, można wyobrazić sobie sytuację, kiedy to rodzi się dziecko z ciężką chorobą i od razu potrzebuje przeszczepu części oka, szpiku, albo nerki. W obecnym stanie, ojciec i matka mogą patrzeć jak to dziecko umiera przed ich oczami i nikt ich nie zmusi, żeby chociaż oddali krew dla umierającego
jeśli chodzi o jego własne ciało, za to matka była przykuta do dziecka i nie mogła nagle zrezygnować z poświęcania własnego ciałą na rzecz płodu, bo jest matką
@swiadomy_anakolut: Mylisz się - jeśli kobieta jest w ciąży, nie zamierza usunąć - meżczyzna ma na 99,9% ma perspektywę 25 lat alimentacji. 25 lat!!! 1/3 życia.
Jeśli aborcja jest legalna - kobieta do czasu porodu może pozbyć się problemu - nie pytając
kobieta jeśli porzuci dziecko i zostawi je facetowi tez przeciez będzie płacić alimenty.
@swiadomy_anakolut: W tym. I to dwa razy. Kobiety nie są tak głupie jak ci się wydaje - wiedzą, że dziecko to pieniądz i nie porzucają, bo z czego by żyły.
Kobiety maja "mniejszą zdolność zarabiania" - chłop musi płacić 1000 zł alimentów, kobieta 300.
Mylisz się - jeśli kobieta jest w ciąży, nie zamierza usunąć - meżczyzna ma na 99,9% ma perspektywę 25 lat alimentacji. 25 lat!!! 1/3 życia.
Jeśli aborcja jest legalna - kobieta do czasu porodu może pozbyć się problemu - nie pytając ojca dziecka. Jednocześnie ojciec dziecka nie ma możliwości zakazania kobiecie zabicia jego dziecka.
Zakaz aborcji wyrównuje nieco sytuację. Aborcja prawa wyrównałaby ją całkowicie.
@7160: kurna, jaki znawca! Musiałeś się dużo wypoku naczytac, ze jesteś taki oblatany w prawie. Sąd to rozwody na lewo i prawo rozdaje bez powodu? Prawo do stanowienia o swoim ciele to co innego, niż obowiązek alimentacyjny. Można osobno wprowadzać liberalizację aborcji i osobno zmieniać prawo związane z alimentami, np. żeby płaciło je państwo. Już widzę jak byłbyś chętny składać się na porzucone czyjeś dzieci, skoro nie podoba Ci się
@7160: Wyobraź sobie, że masz dziewczynę. Wyobraź sobie że zachodzi z Tobą w niechcianą ciążę i oboje chcecie zrobić aborcję. Nie możecie tego zrobić bo, prawo zabrania. Tobie w tej sytuacji jedyne co przychodzi na myśl, to że najbliższa Ci osoba, czyli ta wyimaginowana dziewczyna, jedyne czego chce od życia, to oszukać Cię na kasę, zostać samotną matką i żyć z alimentów. Możliwe, że przyciągasz takie osoby, ale uwierz, że
@swiadomy_anakolut: A wyobraź sobie, ze chcesz dziecka, chodzisz ze świnką 10 lat tylko w nadziei, że da ci dziedzica, zachodzi w ciążę, ty się cieszysz - w końcu 10 lat inwestowałęś w związek, a ona usuwa bez twojej zgody, jeszcze ci zdjęcia 8 miesięcznego płodu wysyła na walentynki.
Albo wyobraź sobie - że nie chcesz dziecka, stawiasz sprawę jasno - ona sama się zapładnia nasieniem z p----------y - dlaczego nie
źródło: chapelle
PobierzCzy ma rację?
@swiadomy_anakolut: Mylisz się - jeśli kobieta jest w ciąży, nie zamierza usunąć - meżczyzna ma na 99,9% ma perspektywę 25 lat alimentacji. 25 lat!!! 1/3 życia.
Jeśli aborcja jest legalna - kobieta do czasu porodu może pozbyć się problemu - nie pytając
Ciekawe który konkretnie kraj masz na myśli, gdzie dozwolona jest aborcja w dowolnym momencie ciąży.
@swiadomy_anakolut: W tym. I to dwa razy. Kobiety nie są tak głupie jak ci się wydaje - wiedzą, że dziecko to pieniądz i nie porzucają, bo z czego by żyły.
Kobiety maja "mniejszą zdolność zarabiania" - chłop musi płacić 1000 zł alimentów, kobieta 300.
@swiadomy_anakolut:
1000 zł to chyba jakiś rencista płaci.
1. Rozwód wnosi kobieta
2. Sąd przyznaje dziecko kobiecie.
Znów w jednym zdaniu dwa błędy merytoryczne.
@swiadomy_anakolut: xD -
Albo wyobraź sobie - że nie chcesz dziecka, stawiasz sprawę jasno - ona sama się zapładnia nasieniem z p----------y - dlaczego nie