Aktywne Wpisy

nie ma naprawde co ze sobą zrobic gdzie pójść, wykop martwy hujto martwe na reddicie śniegowcy i żenujący autystyczny humor dla dzieci, no nie ma takiego wykopu 1,5 ze złotych czasów, samo g---o, ludzie sie przeżucili na scrollowanie tiktokow z ai slopem no k---a j----e boty, where człowieczeństwo

NiezlyJestes +13
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...





Koniec miesiąca, więc dodam z tego miesiąca.
Bike Adventure dzień 1 i 2 . Powrót na miasteczko z mety (dzień 1).
Trasy wyryp mocny, techniczne.
Wczoraj spoko, fajnie mocno. Na finishowym podjeździe wyprzedziłem 11 osób, a na końcu walczyłem dalej o wyższe lokaty, ale tu już nie dałem rady. Poprawiłem swój czas z poprzedniego roku o 15 minut. Rewelacja.
Z dnia 1, ja się przewracam na jakimś kamieniu czy czymś takim. A Garmin szyderczo: "dobry skok" ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Dzisiaj to całkowicie odmienna sytuacja. Na ok 14-15km, czuję - kapeć. Na 15 zjeżdżam sprawdzić - no nie ma powietrza z przodu... idę do końca podjazdu. Na szczycie próbuję ogarnąć to uszczelniaczem, ale leżał od już ze 2 lata i zrobił się grudką, a nie płynną substancją. Idę dalej, za chwilę ma być bufet, może damy radę ogarnąć, albo łatwiej będzie mnie zgarnąć (wtedy DNF).
Po drodze spotykam auto organizatora, mówię o kapciu. Dają nowe koło. Jadę dalej, aleeee, nowe (używana) tarcza, nie dogaduje się z moimi klockami. Najpierw piszczy jak nie wiem i nie hamuje. Po ok 5km, lekko hamuje, ale nadal piszczy. Zaczęło działać poprawnie na ok 35km (czyli 20km dalej).
To już po zabawie, dzisiaj dokończyłem, ale całkowicie bez motywacji aby nawet jutro jechać.
Zobaczymy co będzie dalej. Wiem, co dalej na trasie, bo jechałem rok temu. Ciekawe jak będzie wyglądało jutro samopoczucie, pogoda. Bo po dzisiejszym, to szkoda mówić.
I jedno 51km, to gravelem po okolicy, bo koła dałem do ogarnięcia na szosie.
#rowerowyrownik #ruszkielce #mtb
Skrypt | Statystyki
źródło: WhatsApp Image 2023-06-30 at 18.57.14
Pobierz