Wpis z mikrobloga

@little-illusion-machine: Mój ojciec kiedyś miał takie zlecenie: pojechać na plac budowy jakiegoś domu i odebrać koparkę (pracował w firmie wynajmującej sprzęt). Przyjeżdża na miejsce, koparka stoi, zagląda,kluczyków brak. Dzwoni do gościa, co ją pożyczał i się dowiaduje, że kluczyk jest "under the rock". No to zaczyna się rozglądać: wkoło trawnik, dalej rozpieducha jak to na budowie. Dawaj latać pod każdy kamulec i gruz i zaglądać, przejrzał na działce chyba każdy możliwy