Wpis z mikrobloga

@Lujdziarski: Jedyna śmierć w grach która mnie poruszyła. Wiem że śmierć Johna w rdr1 jest również poruszająca, ale ja nigdy w 1 nie grałem, a rdr2 było moim pierwszym spotkaniem z rdr, więc nie czuje takiego "przywiązania" do Johna jak niektórzy.
  • Odpowiedz
  • 1
@Teutonic_Reich: Tez rdr1 nie przeszedłem. Cały ten rozdział 6 fajnie budował to napięcie z odejściem Arthura. Szkoda że wątek z indianami wszedł tak późno, zazługiwali na więcej. A z Arthurem się zżyłem, za pierwszym razem miałem bardzo dużo godzin do jego śmierci, teraz równe 80.
  • Odpowiedz
@Lujdziarski: Według mnie to rozdziały są bardzo nierówne w rdr2, 1 rozdział to był bardziej prolog, rozdział 2 i 3 były dość długie + było sporo do odkrywania i robienia w świecie gry, 4 rozdział był już krótszy i było o wiele mniej do roboty, 5 rozdział bardzo krótki, a potencjał guarmy stracony, sporo wycięli, a guarma miała być o wiele większa i miała mieć własną, pełną mapę z rzeczami
  • Odpowiedz