Co roku w ostatni piątek maja lub pierwszy czerwca odbywa się "święto sąsiadów" La Fête des voisins. W tym roku był to zeszły piątek. W całym kraju (i nie tylko, bo zdobywa coraz większą popularność poza Francją) ludzie wychodzą na ulice w miasteczkach, na osiedlach, z meblami ogrodowymi i czymkolwiek co się nada. Każdy coś przynosi, i tak biesiadują na ulicy. W piątek, bo trwa to jeszcze cały weekend. Mimo, że moimi sąsiadami byli w większości ludzie starsi, bardzo pomogło mi to na początku mojej integracji ( ͡°͜ʖ͡°)
@PiotrFr: Ty już nie pamiętasz, ale kiedyś w Polsce, szczególnie na wsiach i małych miejscowościach takowe nasiadówki bywały. Tak do roku 1989. Później z przemianami zwyczaj zaczął zanikać.
@PiotrFr: Jestem za. Kiedyś idąc przez wsie, pola, często byłem częstowany jakimś zsiadłym mlekiem, chlebem ze smalcem i ogórkiem, ot taki skromny poczęstunek dla pieszego wędrowca z plecakiem. Bywało, że nocowali, w stodole na sianie, a nawet w domu - wybierałem siano.
@PiotrFr: nie wiem co w tym takiego unikalnego, na wsiach zawsze były jakieś zabawy w remizie albo na boisku ustawiało się scenę i była potańcówka. Wszystko zniknęło wraz z najazdem mieszczuchów na wsie
@PiotrFr: w Holandii też coś podobnego widziałem na osiedlach domków jednorodzinnych, w blokach rzadziej ale tam chodziły częściej dzieciaki zbierać cukierki w jedno z ich świąt.
Mimo, że moimi sąsiadami byli w większości ludzie starsi, bardzo pomogło mi to na początku mojej integracji ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#francja #francjadasielubic #emigracja #ciekawostki
źródło: IMG_20230605_154844
PobierzTak do roku 1989. Później z przemianami zwyczaj zaczął zanikać.
Ale fajnie gdy to ogólnokrajowy zwyczaj
@PiotrFr: Jestem za.
Kiedyś idąc przez wsie, pola, często byłem częstowany jakimś zsiadłym mlekiem, chlebem ze smalcem i ogórkiem, ot taki skromny poczęstunek dla pieszego wędrowca z plecakiem.
Bywało, że nocowali, w stodole na sianie, a nawet w domu - wybierałem siano.
Mówisz że nic jednocześnie przyznając, że tak nie ma xD
chociaż Ty chyba na północy mieszkasz (?) tam może jest trochę inaczej.