Wpis z mikrobloga

@Bartek404: To chyba dla meni zawsze pozostanie niesamowite - mieć duży monitor, masę przestrzeni i traktować pulpit jako miejsce tylko i wyłącznie do wyświetlania tapety. No, ty przynajmniej jakieś widżety masz, ale są i tacy co mają absolutnie samą tapetę. Nie wiem jak można tak komplikować sobie życie :) Mogę się założyć, że te śmiszne kategorie bardziej utrudniają korzystanie z komputera niż ułatwia, tyle co "ładnie wygląda". Pomijaąc to, że
  • Odpowiedz
@oner: ja w suemi nie uzywam pulpitu :/ jedynie do szynkich rzeczy typu szybki zapis katalog jakis etc, bo jak korzystam z porgaramow to wole nawet nie patrzec na pulpit i go nie odpalac a najpotrzebniejsze miec na tym pasku na dole a reszte to szukam bo szybciej przez wpisanie mi nazwy w w8, jak dla mnie, dlatego w sumie kiedys zawsze zasyfiony pulpit mialem, ale w sumie go nie
  • Odpowiedz
@oner: Hmm... nie lubię haosu na pulpicie :) Zawsze staram się mieć wszystko poukładane i dopasowane. Skróty do najczęściej używanych aplikacji mam na liście "programy" na pasku zadań - dwa kliknięcia i mam uruchomiony program. Dzięki temu udało mi się pogodzić minimalistyczny wygląd z szybkim i wygodnym dostępem do aplikacji, nawet gdy mam otwarte jakieś okno. Poza tym tak jak napisałeś, mam jeszcze poukładane aplikacje w ekranie startowym :)
  • Odpowiedz
@oner: Przyznaję Tobie rację odnośnie pulpitów, gdzie widać tylko tapetę i max. 2 ikonki... zawsze mnie to zastanawia, jak można wydajnie pracować na tak przygotowanym interfejsie...
  • Odpowiedz