Wpis z mikrobloga

Mirki jest na rynku zapotrzebowanie na ślusarzy/spawaczy mobilnych? Czyli na chłopka co podjedzie, podspawa uszkodzone ogrodzenie, zrobi drobne naprawy, rozwierci zamek, może coś wytoczyć, może wyciąć coś na ploterze?
Widziałem na yt takich ludzi w Rosji i Stanach, zastanawiam się czy u nas jest zapotrzebowanie na takie usługi? Robiąc rozeznanie w necie nie widzę za dużo takich ofert.

#pracabaza #praca #spawanie
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
Tak mocno średnio.


@mango2018: Dlaczego?
Właśnie z jednej strony ludzie narzekają na brak takich usług, ale z drugiej strony mało jest takich ofert, co daje mi do myślenia, że jednak tego typu usługi, nie są jakoś super pożądane.
  • Odpowiedz
@inshallah:
Ludzie korzystaliby z takich usług, ale najchętniej płaciliby "flaszką" albo "będę winny przysługę", ewentualnie 2 kilo swojskiej, jak dobrze trafisz.
To nie są usługi niezbędne, nawet nie są drugorzędne, więc jest małe zainteresowanie.
Dzisiejsze zamki w drzwiach praktycznie się nie psują a z wymianą poradzi sobie praktycznie każdy Janusz, a np: awaryjne otwieranie drzwi to duża konkurencja, kompletnie niepewny rynek i praca noc/święta itp.
Spawanie, w Polsce dalej panuje
  • Odpowiedz
@inshallah: Ja świadczę tego rodzaju usługi - ale trochę zmieniłem po drodze kurs. Tak jak piszą ludzie wyżej, prywatne osoby najchętniej zapłaciłyby flaszką, nie rozumieją ile kosztuje zus, podatki itp. Dlatego musisz się nastawić na współpracę z firmami/instytucjami.
I tutaj teraz zwrot akcji - jest zapotrzebowanie na serwis maszyn budowlanych - głównie koparki/ładowarki/ciężarówki. Współpraca głównie z firmami, albo z ludźmi którzy biorą po 200pln/h od maszyny i rozumieją że nie przyjadę i nie wymienię pękniętego węża za 50pln.
Ewentualnie od czasu do czasu odblokowuję ludziom zamki w drzwiach (sytuacja awaryjna więc płacą i nie marudzą) - a drobne usługi to raczej tylko sąsiadom/znajomym żeby jakoś zrekompensować hałas i brud który się generuje.
Inna opcja to współpraca z wszelkimi właścicielami większych nieruchomości typu sklepy/instytucje - nie każdy ma zatrudnionego konserwatora - więc możesz być taką złotą rączką na telefon - tutaj też wiedzą że za flachę nie wyregulujesz im drzwi.

Rozkręcanie tego poprostu trochę trwa zanim wyrobisz sobie renomę - musisz być uczciwy, robić dobrze - i wtedy możesz dobrze kasować. Mi zajęło jakieś 3 lata. Aktualnie jestem tak z------y robotą że zastanawiam sie czy nie wykopać sobie jakiejs dziury w ziemii i nie schować się tam na jakiś czas
  • Odpowiedz
@Patri295: Kombo złych czynników. Zlecający to zazwyczaj prywatne osoby(żeby nie powiedzieć janusze) więc przeliczają każdy grosz, każdą godzinę i patrzą na ręce. Targują się, przeliczają ofery - a bo w internecie na podkarpaciu to taniej widziaem! - a co najgorsze - porównują ręcznie robione ogrodzenia/bramy do produktów z leroya czy innej castoramy - gdzie jest klepane masowo g---o - i nigdy w życiu nie zejdziesz do ich ceny - bo
  • Odpowiedz
@Irthorr No ja na razie dostawałem bardziej zlecenia na konstrukcje, spawanie lemieszy, czy ogólnie serwis łyżek koparek i dość sporo odlewów aluminiowych do naprawy. Ogrodzenie na razie żadne się nie trafiło, chociaż nie ukrywam, ze dość mocno byłem na to ukierunkowany. Dzięki za odpowiedz!
  • Odpowiedz