Wpis z mikrobloga

@Kwinto22: Mam taką zasadę od lat, że pewnej grupy wykopków nie lubię. Nienawidzę, że jak trwoga to do wykopa żebrać dobre słowo, pocieszenie potem znikają bez słowa. Tzn nie mam nic do tego jak ktoś sobie idzie ale niech powie: Spadam chłopaki idę ogarnąć życie tak jak to zrobił Zastuj. Ale jak ktoś przychodzi tylko po pocieszenie a potem ma w piździe wykop jak się poprawia to nie lubię. Kartofel przeznaczenia