Wpis z mikrobloga

Ile bym nie fotografował abstrakcji, nie zgłębiał rubieży, nie nawywijał driftów na grani błędu - czysta miłość do fotografowania kwiatuszków zawsze wypłynie na wierzch. To dla mnie takie błogie, po prostu dać się zatracić w zbieranie ich w bukiety obrazów. Zwłaszcza, że to już schyłek.

Oczywiście również jest lustrem mojego stanu emocjonalnego, ale język obrazu jest trudny do odczytywania nawet dla samego autora. Jednak w dużej merze jakiekolwiek zajęcie się dziedziną fotografii (czy też nauka czegokolwiek, w tym wypadku obróbki) jest dla mnie terapeutyczne. W tych aktywnościach, które sprawiają, że jest nam przyjemnie i świat dookoła znika, tkwi sedno. Tak myślę.

Nad makro wciąż pracuję. Bardzo obiecujące jednak jest to, że uporządkowanie zdjęć z całego życia, zaczęło rozkwitać coraz jaśniejszym katalogiem.

tag -> #lecerdianluxetumbra

źródło: comment_1669041265K3cWZm19wGewGWPVAAjq1I.jpg
  • 3