Wpis z mikrobloga

@ab6661 po prostu mogą padać jakieś nazwiska, pozycje i nazwy jednostek, a chłopaki nie mają czasu bawić się w kreatorze filmików :) więc lepiej zagłuszyć, bo nie tylko sojusznicy to oglądają.
Podobno zresztą oni sami nawet tego nie cenzurują bo nie mają czasu na takie pierdoły- tak mniej więcej to było opisane.
  • Odpowiedz
kiedyś tłumaczył że to ze względów bezpieczeństwa. Więc mem niecelny.

@fasttaker: Rozwiniesz?


@ab6661: bo jak ci ktos n--------a basem, to nie mozesz sie skupic zeby znalezc gdzie to bylo nakrecone xD
  • Odpowiedz
@Bielecki: @fasttaker: @ab6661: @GryzeKisiel: Trochę przeinaczone i wyolbrzymione słowa. Chodziło mi o sytuacje, gdzie są żołnierze, którzy nagrywają np. zdobyty rosyjski sprzęt albo sytuacje, gdzie w tle jeszcze są dyskusje na temat dalszych działań. Często oficerowie od żołnierzy wymagają, aby usuwali audio ze swoich filmów. 5 minut filmu bez żadnego dźwięku to straszna nuda. Prościej dorzucić jakąś muzykę, wiele edytorów na to pozwala.

albo
  • Odpowiedz
PHONK teraz jest na fali, a za większość filmików w sieci odpowiadają młodzi. Gdyby w czasie wojny w Wietnamie był internet, to nagrania byłyby z np. Creedence Clearwater Revival. O gustach się nie dyskutuje, po prostu walczy już inne pokolenie.
NuklearnaStonka - PHONK teraz jest na fali, a za większość filmików w sieci odpowiada...
  • Odpowiedz
@Karp_Molotow podobno w czasie wojny w Zatoce Perskiej czołgiści USArmy słuchali Slayer- War ensamble. A w jakimś innym konfikcie (chyba) - the roof, the roof is on fire :-) Z tej drugiej sytuacji zrobiła się afera, bo "nie humanitarnie" :-)
  • Odpowiedz