Wpis z mikrobloga

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 33
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@zonbat: Nie znam się ale:
- przyroda nigdy nie jest zero-jedynkowa i nie ma nic na 100%
- na świecie żyją osoby, które skutecznie wyleczono z aids a niby się nie da ¯\_(ツ)_/¯
- można mieć kontakt z jakimś wirusem i się nie zarazić
  • Odpowiedz
@zonbat: tego wirusa musi się dostać ileś tam tysięcy sztuk, żeby była realna szansa infekcji. Jak już zacznie się namnażać wzdłuż nerwów, to pozamiatane, ale jest często niszczony zanim do tych nerwów dotrze.

Z ciekawostek, u świnek morskich witamina C zmniejszała ryzyko przekształcenia się kontaktu z wirusem w infekcję bodajże o połowę. U ludzi znacznie poprawiała reakcję na szczepienie, a w jedynej próbie klinicznej, jaką przeprowadzono, dożylna witamina C wyleczyła
  • Odpowiedz
Jak zostałeś ugryziony przez dzikie zwierzę to lecisz do zakaznika się zaszczepić i na 100% nic ci nie będzie


@kobiaszu: ok ale nie o to pytałem, to wiem.
Chodzi mi o to, czy zanim wystąpią objawy układ człowieka potrafi zwalczyć wirusa czy samo dostanie się go do krwi = śmierć (bez podejmowania działań).
  • Odpowiedz
@tomtom666: ok dzięki, a jeszcze z ciekawości jak to wygląda, jak to jest że poddaje się eksperymentowi jakim jest np. podanie witaminy c zamiast tego, co działa na pewno, na jakiej zasadzie ktoś mając w sobie tego wirusa i wiedząc o tym, wolałby wstrzyknąć sobie witaminę c niż to, co wiadomo że działa?
  • Odpowiedz
na jakiej zasadzie ktoś mając w sobie tego wirusa i wiedząc o tym, wolałby wstrzyknąć sobie witaminę c niż to, co wiadomo że działa?


@zonbat: na takiej, że przy wystąpieniu objawów masz ZEROWĄ szansę na przeżycie, czego byś sobie nie wstrzyknął. Wstrzyknęli więc na próbę witaminę C i... kilka osób przeżyło.

A zrobili to, bo były bardzo obiecujące wyniki na zwierzętach i na ludziach, gdzie testowano reakcję na szczepionkę vs
  • Odpowiedz
@tomtom666: ok a jeszcze jedno, dlaczego, skoro wirusy "dążą" do tego by nie zabijać nosicieli tylko by same były łagodne by "żyć" to czemu ten zabija?
  • Odpowiedz
@zonbat: nie ma takiego czegoś jak "dążą" czy "nie dążą". Jedyne, co się liczy, to ile osób zarazi zainfekowany, to, czy przeżyje czy umrze nie ma żadnego znaczenia dla selekcji wirusa.

Jakby wirus wścieklizny zabijał chorego, zanim dostanie się do śliny, to taki wirus by nie przetrwał. Po tym, jak pacjent przestanie zarażać, może sobie umierać, może przeżyć, selekcja naturalna wirusa ma miejsce wcześniej.
  • Odpowiedz
@tomtom666: jeszcze jedno, czy ślina + krew to jedyna droga?
załóżmy, że taki wściekły pies kapnąłby śliną na palec człowieka a ten człowiek by potarł tą ślinę o oko albo o język swój, czy też może być lipa?
  • Odpowiedz
@zonbat: były nawet przypadki zarażenia wścieklizną po przeszczepie rogówki, był przypadek, gdy ktoś zaraził się, bo nietoperz napluł mu do oka (dosłownie, w jaskini była rozpylona ślina z wirusami i osiadła na oczach ludzi którzy tam zwiedzali). Przez język raczej nie, chyba że masz otwarte ranki w ustach. Jeden kłusownik czy myśliwy zaraził się obdzierając ze skóry upolowaną sarnę, miał miniaturową rankę najwidoczniej i gdzieś na skórze były resztki śliny.
  • Odpowiedz
(ciekawe jak tam dysonans poznawczy u gościa, który się tak odpalił po informacji o witaminie C, no jak to, na youtube mówili, że witamina C to ściema i oszustwo, a tu ośmielają się wrzucać badania kliniczne które wykazały coś innego)
  • Odpowiedz
@tomtom666: ok, a jak działa szczepionka na niego, w którym momencie przeciwciała które ma się dzięki szczepionce zaczynają działać? skoro ten wirus nie prowokuje reakcji?
  • Odpowiedz
@zonbat: o, faktycznie, wschód przestał chyba zwalczać (w sensie białoruś i reszta towarzystwa) i przechodzi do nas.

Skąd wiem, no ogólnie znam się na medycynie, a wścieklizna to ciekawa sprawa i czytałem co mi wpadło w ręce.

Jeszcze jedna ciekawostka, to jedna z chorób, na które nie za bardzo idzie się zaszczepić "na zapas", szczepienie trzyma bardzo krótko i ma od cholery skutków ubocznych, by trzeba co roku powtarzać. Dlatego
  • Odpowiedz