Wpis z mikrobloga

@stjimmy w ogóle beka z doszukiwania się jakichś wyimaginowanych nut w chemicznych pulpach zlepionych z syntetycznych molekuł.

Przypomina to trochę lekcje języka polskiego w szkole i dorabianie hipotez "co autor miał na myśli". Nic, #!$%@?ł się jak świnia i coś napisał.

I do głowy nie przyjdzie tym recenzentom, że czasem po prostu to ma pachnieć, nie zawsze ma coś przypominać.