@Brydzo: Moja nauczycielka w liceum opowiadała, że była któregoś letniego dnia w ogrodzie i zawołała psa myśląc, że się gdzieś kręci w pobliżu. Pies był jednak w domu na piętrze i uznał, że się zamelduje na wezwanie najszybciej jak to możliwe - wybiegł przez otwarte drzwi balkonowe, skoczył przez barierkę na łeb i umarł. Wg jej słów "to był kochany pies, ale głupi jak but".
Pies jeszcze w kamerę spojrzał
Kolejny kot
Wyskoczył oknem
A za kotem pies
Za nimi koń
I przyszła kolej na mnie
Skaczę razy pięć
@elenath: ten też chyba tylnymi łapami uderzył bez większego zahamowania pędu i nie wygląda żeby coś mu się stało