Wpis z mikrobloga

  • 1
@Wszywek wcale! rzut i swobodny opad. Albo okulary z polaryzacja albo patrzysz na napięcie linki i wtedy zacinasz. Ja łowię na jeden opad. Można też podbijać, ale robię tak tylko jeśli jest duży wiatr. Jak nie ma fali to i tak wzdręga wali przy samej powierzchni i dużo lepiej reaguje na przynętę wpadającą do wody niż płynącą. Ważne to wytypować dobre mety, u mnie to trzcinowe zatoczki :)
  • Odpowiedz
wcale! rzut i swobodny opad. Albo okulary z polaryzacja albo patrzysz na napięcie linki i wtedy zacinasz. Ja łowię na jeden opad. Można też podbijać, ale robię tak tylko jeśli jest duży wiatr. Jak nie ma fali to i tak wzdręga wali przy samej powierzchni i dużo lepiej reaguje na przynętę wpadającą do wody niż płynącą. Ważne to wytypować dobre mety, u mnie to trzcinowe zatoczki :)


@anotherguy: mógłbyś zdradzić
  • Odpowiedz