Wpis z mikrobloga

@intenson200: W rodzinym była taka bieda bo ojciec wóda, że najlepsze z czym witałem nowy rok to cebularzem odgrzewanym na patelni z dużą ilością ketchupu i jadłem to pokrojoną jak pizze i opowiadałem w klasie że na sylwestra jadłem pizze.
  • Odpowiedz
Mój najdziwniejszy sylwester? Chodziłem z jakimiś obcymi ludzmi po mieście, szukajac imprezy i na końcu piłem z nimi wódke z kubka na moście :D
  • Odpowiedz
@SamotnyFapino: do mnie dziewczyny mówiły, czemu chodzę ciągle w tych samych spodniach. Odpowiadałam, ze mam dwie takie same pary, a prawda była taka, że mialam tylko jedne spodnie i pranę co tydzień z soboty na niedzielę jak nie szłam do szkoły :/
  • Odpowiedz