Wpis z mikrobloga

@sadhas: nie było ślisko i nie straciła panowania przez to napewno, ruszałem tam w stronę mogilskiego ze świateł i jechałem za nią. Dwie baby jechały, prowadząca puściła gaz i toczyła się wolniutko przy czym znosiło ją na lewo. Wyglądało to jakby puściła kierownicę lub nie patrzyła przed siebie kompletnie. Jak zrobiła podskok na krawężniku i chrupnęła w te plastiki i przystanek to już jechała może z 15 km/h może mniej,
  • Odpowiedz
@piteross: Akurat w tym przypadku przeżyła. Ale znam przypadek z mojego miasta gdzie koleś 120km/h wjechał w przystanek i typiare tak zmasakrowało że częsci ciała leżały po całym skrzyżowaniu,
  • Odpowiedz