Wpis z mikrobloga

https://nerdheim.pl/post/recenzja-komiksu-gender-queer-autobiografia/

Czy autobiografia Mai Kobabe to podręcznik i odpowiedź na wszelkie pytania dotyczące niebinarności? Absolutnie nie, nie ma też takich ambicji. Autoru opowiada tę historię po to, żeby wejść z innymi w dialog, dodać otuchy, pokazać swoją perspektywę. A może z tego samego powodu, z którego generalnie pisze się pamiętniki – żeby spojrzeć z dystansu, zwłaszcza jeśli komuś innemu też mogłoby to coś dać. Dla czytelnika to dopiero początek drogi. Zacznie w dobrym momencie, nieco po Gender queer Centrali, Wydawnictwo Poznańskie opublikowało polskie tłumaczenie Dziewczy, kobiety, innej, gdzie z kolei zdecydowano się na klasyczne ono/jego – jeśli traficie na rozmowę z tłumaczką Agą Zano, bardzo prawdopodobne, że usłyszycie o tym, co motywowało jej decyzję. Te dwa podejścia do tłumaczenia zaimków mogą wam poświadczyć jedno – jesteśmy na początku drogi, tak jak Kobabe w okresie, o którym narysowału komiks. A dobrze mieć wokół siebie interesującą drużynę, gdy się wyrusza w taką trasę. Chodziażby typową dla nerda – fikcyjnych postaci i innych zakochanych w nich czytelników.
Recenzja komiksu Gender queer. Autobiografia
#komiks #komiksy #nerdheim
Nerdheim - https://nerdheim.pl/post/recenzja-komiksu-gender-queer-autobiografia/

C...

źródło: comment_1627661547caqg4h4R3VbKwfkqkbrUnX.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach