Wpis z mikrobloga

Przeklinam dzień w którym moja różowa przyniosła toster do domu. Wracam z pracy późno WSZYSYCY śpią a ja w--------m w te tosty chore ilości sera, salami, szynki, troszeczkę cebuli. Piekę te suki aż skwierczą a potem dodaje kilka sosów i leżę na kanapie jak knur po spożyciu tego bestwialstwa
  • Odpowiedz