Wpis z mikrobloga

@paczelok zimno jest teraz, to i trzeba się rozgrzewać przed robotą. Wyjdź na zewnątrz i pomyśl, że masz tak 12h zapierniczać w tej pizgawicy, sam byś po flachę skoczył ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
Pamiętam jak mniej więcej 2005r zaczynałem moją karierę w dość dużej stołecznej firmie budowlanej... Był remont szpitala na Banacha. Moje oczy często widziały czystą do obiadku i czasami do śniadania pewnie też. Dziwiłem się wtedy bardzo że tak można ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
@paczelok: pracowem 3 miesiace na budowie. Wszyscy pili, a później psuli wszystkie roboty i trzeba było to tuszować. Zwolniłem się, bo niczego nie dało od nich nauczyć.
  • Odpowiedz
@paczelok: Przede mną ostatnio typek, młody chłopak, w żabce kupował mikro-flaszkę i nie było takiej 100, którą chciał, tylko 200. Stoi, myśli, myśli i mówi "nie no... już 14, jakąś inną setkę poproszę... to 200 to troszeczkę za dużo jednak już o tej godzinie" ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@paczelok: Robię ze starym w budowlance od lat jako pracodawca i potwierdzam, że stereotypy nie biorą się z kosmosu. Pili, piją i będą pić - to jest walka z wiatrakami a dzisiaj jeszcze najgorsze jest to, że nie możesz takiego zwolnić bo ludzi do roboty co mają pojęcie po prostu nie ma. Mało tego, zjebiesz takiego albo mu po pensji polecisz to jebnie focha i pójdzie na L4 na 2
  • Odpowiedz