Wpis z mikrobloga

@MARCIN1142: szczepionka to nie magiczna tarca usuwająca wirusa i już nigdy przenigdy nie zarazisz się nim. NIE! Szczepionka łagodzi objawy przechodzenia koronawirusa. Dzięki temu zaszczepiona osoba ma większe szanse na przeżycie i że przejdzie go bez objawowo lub łagodnie
  • Odpowiedz
@Sihill_pl: No właśnie nie taki bullshit.
O ile szczepionka (a przynajmniej takie jak dotychczasowe przeciw grypie, śwince, ospie wietrznej itd.) może mieć zdechłego wirusa lub perfidnie osłabionego, to często rolą szczepionki jest "wytrenowanie" układu immunologicznego.
Z resztą nawet na stronach krwiodastwa masz wypisaną dyskwalifikację po danych szczepieniach: https://krwiodawcy.org/szczepionki-a-krwiodawstwo

Sądzę że jednym z parametrów krwi które zmieniają się bezpośrednio po szczepieniu i mogą wzrosnąć bez wyraźnych objawów jest ilość
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@sirpingus: tyle, że to nie szczepionka a terapia genowa a do tego nie wiadomo ile trwa odporność. Jeśli np dajmy na to 10 miesięcy - to narażanie się na ew. skutki uboczne zaczyna być lekkomyślnością
  • Odpowiedz
@MARCIN1142: niezaszczepiony - ma większą szanse na bycie ciężkim przypadkiem, który objawia się leżeniem 2 tygodnie pod respiratorem z ryzykiem śmierci i ciężkich powikłań, zajmując miejsce dla innych które mógł bezpieczną szczepionką oszczędzić dla innych
  • Odpowiedz
@MARCIN1142: ale jeżeli masz 80 lat to masz większe prawdopodobieństwo, ze umrzesz od covidu niż od szczepionki. A złapanie covidu przy wychodzeniu z domu jest niemal pewne (prędzej czy później).
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@Mr--A-Veed: jajcooooo xd Szczepionka zawiera martwego wirusa, terapia genowa zawiera obce geny (w tym wypadku sztuczne rna). Zanim ocenisz mój komentarz to się doucz najpierw
  • Odpowiedz
@sirpingus: piszesz dobrze, ale to co on napisał wciąż jest bullshitem.
Jak sam zauważyłeś, szczepionka służy do wytrenowania organizmu, żeby zwalczał wirusa. Jak już nabierze odporności to w razie ataku wirus jest zwalczany zanim zacznie coś psuć albo rozmnażać się. Dlatego szczepionki powstrzymują też wirusy przed mutacjami.
Czyli, podsumowując, zaszczepiony człowiek nie „przejdzie łagodnie” choroby, tylko normalnie zwalczy wirusa zanim zdąży rozkręcić inbę w organizmie
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@Waspin: Nie dość, że ignorancja, to jeszcze do kwadratu, bo rzucasz tekstem "doucz się" jak ktoś komentuje twoje brednie. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Nie, to Ty się kolego doucz - bo ani szczepionka nie musi zawierać martwego wirusa, ani szczepionka na koronawirusa nie jest terapia genową, ani nie wszystko, co zawiera geny jest terapia genową...

Jabłko w warzywniaku też zawiera w sobie geny, a jedząc je
  • Odpowiedz
@Sihill_pl: skoro szczepionka powoduje że organizm zwalcza wirusa to automatycznie przechodzisz go łagodnie lub bez objawowo. Ponieważ organizm szybko działa. Jednj grypę tak samo obchodzą że 1 dniowa gorączka i koniec bo organizm szybko zwalcza a inni 4 dniowa gorączka i dreszcze. Plus organizm organizmowi nie równy więc lepiej żeby osobq która ma słabszy organizm i potrzebuje by on radził sobie z wirusem się zaszczepiła
  • Odpowiedz