Wpis z mikrobloga

https://nerdheim.pl/post/recenzja-gry-planszowej-monopoly-fallout-edycja-kolekcjonerska/

Nie ma co się oszukiwać, Monopoly: Fallout to tylko klimatyczna skórka do jednej z najbardziej znanych gier planszowych. Wprowadzona dosyć zachowawczo, bezpiecznie, bez ryzyka zbytniego zawężenia grupy docelowej. Pewnie przyciągnie miłośników Fallouta i co bardziej wymagających z nich zmotywuje do zaprezentowania swojej znajomości tematu w nieco malkontencki sposób. Nie wyobrażam sobie jednak, by cokolwiek faktycznie mocniej osadzonego w postapokaliptycznym świecie tak wciągnęło w rozgrywkę wszystkich grających, niezależnie od ich zainteresowania settingiem. Choćby z tego powodu można rozważyć zakup, w formie opcji rezerwowej na wizyty znajomych nieprzyzwyczajonych do trudów życia w wirtualnym świecie zrodzonym z resztek atomowego armageddonu.
Recenzja gry planszowej Monopoly: Fallout. Edycja kolekcjonerska
#grybezpradu #gryplanszowe #monopoly #grajzwykopem #fallout #nerdheim
Nerdheim - https://nerdheim.pl/post/recenzja-gry-planszowej-monopoly-fallout-edycja-k...

źródło: comment_1601568925Q7dGCpnIddc6gpGEGR65b5.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Nerdheim:
Uwaga, cytuję recenzję:
Minusy:
– mechanika nijak się ma do świata Fallouta
– mało Fallouta, wizualnie i tematycznie

Jak można napisać o Monopoly: Od zera do milionera(napis na samym środku pudełka), że mechanika ma się nijak do świata Fallout XD To Monopoly, ze skórką jak każda taka wersja...
  • Odpowiedz