Już Znachor z 1981 pokazywał, że lekarze to konowały łase na kasę. Wilczur był w tym jednym procencie lekarzy z powołania i empatią.
Jednak jest jedna rozmowa, kiedy pracownik młynu mówi do Wilczura, że jak Wasylko połamał nogi spadając z drabiny to Prokop nie szczędził pieniędzy na lekarza z miasteczka. "Doktór pieniądze wziął, ale nóg nie uleczył"
https://twitter.com/misticotsw/status/1290960715952672768?s=20
Tyle dobre, że na tylko na rok ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@nightrain tu inna opinia raczej umiarkowana
https://twitter.com/K_Rogolski/status/1290958811956686848?s=19
tak patrzę na niego: Aves, Karpaty Lwów, jakiś epizod w Austrii, Czechy, Słowacja, no zobaczymy co to za gość