Wpis z mikrobloga

#anime #animedyskusja

https://myanimelist.net/anime/2605/Sayonara_Zetsubou_Sensei

Sayonara, Zetsubou-Sensei

Ciężki temat, bo mało czego nie trawie bardziej niż mojej osobistej anime trifecty - School, Harem, Ecchi. Do tego stopnia, że świadomie unikam tytułów o takiej kombinacji. A co my tu mamy?

Szkoła - No jest, jak w mordę strzelił jest.
Harem - Jedna, dwie, trzy, cztery, pięć... mnóstwo.
Ecchi - Żadne zaklinanie rzeczywistości nie pomoże, jest i to całkiem agresywne.

No i co teraz? Siła wyższa, wychodzi ma to, że nie ma co patrzeć z góry na braci mniejszych pieczołowicie polerujących działa swych okrętów, bo sam zaraz będę pucować Shafta do produkcji Shaftu.


Choć elementy bazowe te same, to jednak jest parę rzeczy, które odróżnia to przepyszne ciasto od sernika z (tfu!) rodzynkami. Efekt końcowy jest czymś w rodzaju jednorożca - ciekawe, zabawne anime dla dorosłych, w sposób nie przynudzający komentujące oraz dyskutujące zagadnienia społeczne i problemy etyczne. Fantastycznie dobrane proporcje slapsticku, poważnych tematów przebranych za niepoważne, niepoważnych rozdmuchanych do problemów ogólnonarodowych i inteligentnie dobranego oraz dawkowanego ecchi (wiem, brzmi to kretyńsko ale nic na to nie poradzę) nie pozwalają się nudzić ani chwili.

O dziwo, seria okazała się o wiele mniej hermetyczna niż się spodziewałem. Raz na jakiś czas po prostu pauzowałem, żeby dopytać wujka google, ale nie było to nic co by zaburzyło odbiór całości. Zdecydowanie bardziej przystępne od Hoozuki no Reitetsu, od którego się odbiłem. A bazgroły na tablicach i tłach po 2 epie sobie odpuściłem, to chyba były zapiski animatorów gdzie komunikowali się między sobą w stylu "Jak będziesz szedł do Żabki to weź mi colę"

O oprawie wizualnej i nietypowej kompozycji pisać nie będę, bo skończyłoby to się wielostronnicowym festiwalem shaftofilskiej masturbacji z mojej strony.

Przebrnąłem na razie przez pierwszy sezon i tutaj przystopuje. Nie chce zeżreć od razu całości, zostawię sobie coś na później i będę dawkował. Solidne 10/10, inaczej być nie może.

Ps. Znacie jakieś inne tytuły naśladujące styl Shaftu, ale nie fajlujące przy tym boleśnie? Bo mi do głowy przychodzi tylko Tasogare Otomoe x Amnesia od Silver Link, a chętnie przygarnąłbym więcej.

Ps2. Top tier openingi, muza leci u mnie na playlistę.
kinasato - #anime #animedyskusja 

https://myanimelist.net/anime/2605/SayonaraZetsu...
  • 12