Wpis z mikrobloga

@siwy92: nie wiem jak to dokładnie wyglądało (trzeba wykupić prenumeratę żeby przeczytać) ale pewnie las był obwodu łowieckiego, a ci ludzie jeżeli było polowanie byli tam nielegalnie. Lepiej odstraszyć takiego spacerowicza niż później by miał dostać z zabłąkanego kawałka metalu lecącego z prędkością 800 m/s
  • Odpowiedz
@Cyfranek: Aby polowanie było nielegalne to musieliby w nim uczestnicy bez uprawnień do polowania.
Koło łowieckie informuje gminę a ta robi z tą informacją co chce.
Brak informacji na stronie gminy nie czyni polowania nielegalnym.
Art. nie czytałem ale jeśli GW tak twierdzi to głupoty pisze.
A Ty w nie wierzysz bez sprawdzenia.
  • Odpowiedz
@neutronius: W tekście jest napisane, że policja będzie wyjaśniać. Nic nie ma, żeby policjantom zostały okazane odpowiednie dokumenty potwierdzające zgłoszenie do gminy, o jakim piszesz. No bo to chyba nie "na gębę" się zgłasza? Gdyby takie dokumenty mieli, policaje by się nie wygłupiali w żadne "badanie okoliczności sprawy". Więc mogę założyć, że coś jest na rzeczy. Oczywiście, jest szansa, że odpowiednie papiery znajdą się jakoś cudownie u kolegi w biurku.
  • Odpowiedz
@siwy92: koło wysyła plan polowań zbiorowych do nadleśnictwa i do gminy. Czy oni to potem opublikują czy nie to ich sprawa. Nie ma tak, że polowanie zbiorowe odbywa się bo komuś się tak zachciało. Plan musi być zatwierdzony.

Gmina może opublikować w bip taką informację. Sprawdzanie przez rowerzystów bip to czysta głupota. Tablice informacyjne o polowaniu stawia się na głównych drogach dojazdowych do miejsca polowania, nikt nie oznacza każdej ścieżki
  • Odpowiedz
  • 0
@elementbn rozumiem że myśliwy gołym okiem potrafi stwierdzić które dziki rozprzestrzeniaja asf xD powinno się przeciwdziałać odlawiając tu masz przykład- https://youtu.be/1lrPLUaZ61w

Z kolei nie rozumiem jakim cudem myśliwi cyklicznie trafiają jakiegoś przypadkowego psa lub człowieka? Chyba pijalni lub niespełna rozumu.
  • Odpowiedz
@siwy92: kolega widzę że niedoedukowany. ASF to wirus. Z jednej sztuki w wataszce zaraża wszystkie. Zmniejszenie liczebności powoduje że wirus zmniejsza zasięg. A odławianie to niby czemu ma pomagać? Jak w tej grupie choć jeden miał asf to wszystkie idą do utylizacji. A jeżeli nie miał to co potem z tymi dzikami? Trzyba się je w jakimś odosobnieniu? Znakuje czy przewozi do innego lasu?

Myśliwi mogą strzelać do psów które
  • Odpowiedz